Mieli już 3 synów ale bardzo chcieli córeczkę! Ale brzuch mamusi rósł coraz większy i ukrywał TO!
Chloe i Rohan Dunstan wiedli perfekcyjne życie. Byli oni w szczęśliwym związku, mieli piękny dom i co najważniejsze, trójkę wspaniałych synów. Jednak Dunstanowie mieli poczucie, że wciąż czegoś im brakuje. Od dawna marzyli o córce, zaczęli więc starać się o kolejne dziecko.

Szczęście uśmiechnęło się do nich i Chloe ponownie zaszła w ciążę, jednak tym razem coś wydawało się być nie w porządku. Brzuch Chloe rósł zdecydowanie zbyt szybko, a jej hormony szalały.

Para udała się więc na badanie aby ustalić czy ciąża przebiega poprawnie. To czego się dowiedzieli, kompletnie ich zaskoczyło.

Na prześwietleniu ujrzeli oni nie jeden, nie dwa, a aż trzy płody.

W tym momencie okazało się, że rodzina Dunstanów powiększy się nie o jednego, ale o trzech członków. Mimo zaskoczenia, para z radością przyjęła niespodziewane wieści. Niestety pojawił się problem.

Dwa z trzech płodów rozwijały się idealnie, ale trzeci miał wyraźne problemy z utrzymaniem tempa. Szanse na to, że trzecie dziecko dałoby radę przeżyć po urodzeniu, były bardzo niskie.

Przed Chloe i Rohanem postawiono niezwykle trudny wybór – albo zapewnić prawidłowy rozwój dwóch płodów kosztem trzeciego, albo urodzić całą trójkę przedwcześnie.

Para postanowiła zaryzykować i zdecydowała się na drugą opcję, choć wizja wychowywania trojaczków pojawiła się dla nich znienacka. Po 28 tygodniach ciąży, Chloe została poddana cesarskiemu cięciu.

Choć szanse na to, że wszystkie trzy niemowlaki urodzą się całkowicie zdrowe były nikłe, pod opieką lekarzy i personelu szpitalnego, cała trójka dała radę przetrwać i zyskać siły. Dunstanowie wreszcie doczekali się córki, którą nazwali „Pearl,” a do tego mogli cieszyć się z kolejnych synów, Henry'ego i Rufusa.

Źródło: http://www.faithtap.com/

TWOJA REAKCJA?




Rozmowy na Facebooku