Para adoptuje dziecko porzucone na dworcu w Chinach! Nikt wtedy nie wiedział jaką tajemnice skrywa dziecko!
W Październiku 2015 roku, władze Chin ogłosiły, że ustawa zakazująca posiadania więcej niż jednego potomka zostanie zniesiona.

Te kontrowersyjne zarządzenie weszło w życie w 1979 roku, mając na celu spowolnienie przyrostu naturalnego. W chińskiej kulturze, synowie są jednak o wiele bardziej cenieni niż córki. Zgodnie z tradycją, to mężczyzna opiekuje się swoimi rodzicami gdy ci wkroczą już w sędziwy wiek. Nie wspominając już o fakcie, że syn gwarantuje przedłużenie nazwiska rodowego.

Nie jest więc niespodzianką występowanie nieplanowanych ciąży, a w rezultacie, oddawanie, porzucanie, a nawet zabijanie niechcianych dziewczynek.

Mackenzie Walker była jednym z takich dzieci. Została ona porzucona przez swoją rodzinę tuż po narodzinach.

Na szczęście, na dziewczynkę natknął się nieznajomy o dobrym sercu, któryprzyniósł ją do sierocińca, z którego została ona później adoptowana przez Chucka i Kim Walkerów.

Chuck i Kim pobrali się w 1982 roku. Para miała jednego syna, urodzonego w 1984 roku. Półtora roku później, Walkerowie po raz drugi spodziewali się dziecka, niestety nie przeżyło ono do czasu porodu. Przez kolejne 16 lat, Chuck i Kim poważnie rozważali adopcję, a w 2000 roku zdecydowali się zostać rodzicami zastępczymi dla ich pierwszej córki, Kaitlin.

Para zdawała sobie sprawę z trudnej sytuacji w Chinach i mnóstwa dziewczynek pozostawionych na pastwę losu. Jako że chcieli oni adoptować kolejne dziecko, zdecydowali się właśnie na jedną z ofiar chińskiego prawa.

Pewnego dnia, niedługo po tym jak Mackenzie trafiła do nowego domu, zauważyła ona zegar w kuchni.

Gdy urządzenie zaczęło wybijać godzinę, dziewczynka powtórzyła wydobywające się z niego dźwięki, zachowując idealny ton i rejestr głosu.

„Gdziekolwiek nie poszliśmy, ona zawsze nuciła w rytm muzyki. Szybko stało się jasne, że ma to po prostu we krwi. To było częścią jej świata.” wspominają rodzice Mackenzie.

Chuck i Kim wspierali muzyczne zamiłowanie ich córki, załatwiając jej lekcje z trenerami wokalu, a także zapewniając czas i środki potrzebne na doskonalenie swojej sztuki.

Wraz z wkroczeniem w wiek nastoletni, muzyczna kariera Mackenzie rozkwitła. Dziewczynka nagrała swój własny album, a nawet wystąpiła podczas meczu baseballa.

I pomyśleć tylko, że przez restrykcje rządu, życie i talent tej dziewczynki zostałyby zmarnowane.

Źródło: http://shareably.co

TWOJA REAKCJA?




Rozmowy na Facebooku