Aligator połyka drona. Skrajna nieodpowiedzialność turystów
Skrajną nieodpowiedzialnością popisali się turyści, którzy próbowali z bliska nakręcić aligatora.

Do całej sytuacji ponoć doszło na mokradłach Everglades na Florydzie w Stanach Zjednoczonych. Film, który rozchodzi się w internecie viralowo i to na wielu platformach wzbudził wiele emocji wśród internautów. Na nagraniu, które pierwotnie zostało opublikowane na Tik Toku widzimy jak dron podlatuje do aligatora, który jednym szybkim ruchem łapie go w paszczę. Niestety aligator nie jest świadomy tego co właśnie gryzie przez co dziurawi baterię, która zaczyna wydzielać ogromne ilości dymu i prawdopodobnie trującej chemii. Internauci zaczęli się zastanawiać czy aligator przeżyje takie spotkanie pomimo tego, że ponoć „George” ma się dobrze i nadal jest wygłodniały. Film budzi również sporo kontrowersji pod względem tego gdzie został nakręcony, jak informuje Newsweek wielu użytkowników internetu donosi, że to wcale nie są mokradła na Florydzie tylko obszar kontrolowany już przez National Parks Service, gdzie obowiązuje polityka antydronowa. Na tą chwilę niestety nie wiadomo czy osoby odpowiedzialne zostaną pociągnięte do odpowiedzialności za to, że aligator przez ich lot połknął spora ilość plastiku oraz litu z baterii. Poniżej możecie zobaczyć nagranie z tego incydentu.

TWOJA REAKCJA?





Rozmowy na Facebooku