wyświetlenia
Zdarzenie miało miejsce w poniedziałek, 20 kwietnia, tuż przed godziną 20 w Żurominie. Oficer dyżurny tamtejszej Komendy Powiatowej Policji, monitorując system wizyjny jednostki, zauważył Audi poruszające się w sposób sugerujący całkowity brak panowania nad pojazdem - samochód jechał zygzakiem oraz pod prąd.
Kamera go "złapała"
Dzięki natychmiastowej reakcji dyżurnego na miejsce skierowano patrol. Funkcjonariusze zatrzymali samochód na ulicy Olszewskiej. Za kierownicą siedział 22-letni mieszkaniec powiatu mławskiego. Badanie alkomatem nie pozostawiało złudzeń - wykazało ponad 3 promile alkoholu w organizmie.
To wynik, który trudno sobie wyobrazić u osoby próbującej prowadzić samochód. Dla porównania - już 0,5 promila oznacza zakaz jazdy, a powyżej 1,5 promila mówi się o stanie głębokiego upojenia alkoholowego.
Co grozi 22-latkowi?
Konsekwencje są poważne. Mężczyźnie zatrzymano uprawnienia do kierowania, a on sam trafił do policyjnych pomieszczeń dla osób zatrzymanych do czasu wytrzeźwienia. Następnego dnia usłyszał już zarzuty.
Za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności, wysoka grzywna oraz sądowy zakaz prowadzenia pojazdów. Niezależnie od postępowania karnego, 22-latek został ukarany mandatami w łącznej kwocie 2600 złotych za popełnione wykroczenia drogowe. Sprawa trafi do sądu.
Monitoring uratował czyjeś życie
Ten przypadek pokazuje, jak duże znaczenie ma policyjny monitoring. Gdyby nie czujność dyżurnego, pijany kierowca mógł spowodować wypadek z tragicznymi skutkami. Alkohol drastycznie obniża czas reakcji, zaburza ocenę odległości i prowadzi do brawury, która zbyt często kończy się śmiercią na drodze.
Warto też pamiętać o tzw. "dniu po" - alkohol może być jeszcze obecny w organizmie następnego ranka, nawet gdy czujemy się normalnie. W razie wątpliwości można bezpłatnie zbadać się alkomatem w najbliższej jednostce policji.
Jeśli jesteś świadkiem, że ktoś pijany próbuje wsiąść za kierownicę - zareaguj. Zabierz kluczyki lub zadzwoń pod numer 112. Twoja decyzja może uratować czyjeś życie.
Źródło Policja Mazowiecka
Rozmowy na Facebooku