Chciał zbombardować Marsa atomówkami, żeby stworzyć tam atmosferę. Jeden z szalonych pomysłów Muska
Chciał zbombardować Marsa atomówkami, żeby stworzyć tam atmosferę. Jeden z szalonych pomysłów Muska
Elon Musk od lat powtarza, że ludzkość powinna stać się gatunkiem międzyplanetarnym, a jego największym marzeniem jest stała baza na Marsie. Jeden z najbardziej kontrowersyjnych pomysłów padł w 2015 roku w programie „The Late Show with Stephen Colbert”. Musk nazwał Marsa „planetą do remontu” i stwierdził, że są dwie drogi ocieplenia Czerwonej Planety: wolna i szybka.

 

Ta szybka miała polegać na zrzuceniu ładunków termojądrowych nad marsjańskimi biegunami, żeby uwolnić dwutlenek węgla i parę wodną, a potem uruchomić efekt cieplarniany.

Sam pomysł nie oznaczał dosłownie „wojny z Marsem”, tylko próbę terraformowania, czyli przekształcenia planety tak, by stała się cieplejsza i bardziej przyjazna dla ludzi. W teorii wybuchy nad czapami polarnymi miałyby podgrzać zamarznięte zasoby, wypuścić gazy cieplarniane do atmosfery i zagęścić ją na tyle, by w przyszłości dało się budować tam osady z mniejszym ryzykiem. Musk wracał do tej idei także później, m.in. hasłem „Nuke Mars”, które stało się internetowym memem i trafiło nawet na koszulki.

Reklama

Problem w tym, że naukowcy są wobec tej wizji bardzo sceptyczni. Badanie wspierane przez NASA, opublikowane w „Nature Astronomy”, wskazywało, że Mars nie ma dziś wystarczająco dużo łatwo dostępnego dwutlenku węgla, by przy użyciu obecnej technologii stworzyć znaczący efekt cieplarniany i odbudować atmosferę. NASA pisała wprost, że przekształcenie Marsa w miejsce, po którym astronauci mogliby chodzić bez systemów podtrzymywania życia, nie jest możliwe bez technologii daleko wykraczającej poza to, czym dysponujemy obecnie. Innymi słowy: jako wizja science fiction brzmi efektownie, ale jako realny plan na najbliższe dekady pozostaje raczej jednym z najbardziej szalonych pomysłów Muska niż praktyczną instrukcją kolonizacji Marsa. 

 

Elon Musk "I want to NUKE Mars!..."

TWOJA REAKCJA?

Rozmowy na Facebooku