wyświetlenia
Nagranie pod artykułem
Zadanie wydawało się rutynowe - należało bezpiecznie ściągnąć samochód z platformy transportowej. Zamiast jednak postąpić zgodnie z procedurą, czyli wsiąść do kabiny i kontrolować zjazd auta, Darek postanowił pójść na skróty. Mężczyzna po prostu zwolnił hamulec ręczny w aucie stojącym na lawecie, nie upewniwszy się wcześniej, czy wszystko jest gotowe do operacji.
Błąd był kosztowny i widowiskowy. Ponieważ nikt nie zdążył podłożyć odpowiednich najazdów, auto siłą rozpędu stoczyło się z platformy i z dużym impetem uderzyło o ziemię. Całe zdarzenie widział szef, który natychmiast zareagował na bezmyślność pracownika. Na nagraniu słychać ostrą reprymendę - przełożony nie krył irytacji i dobitnie wyjaśnił Darkowi, że w ten sposób nie tylko niszczy się mienie, ale i naraża zdrowie osób postronnych.
Sytuacja ta pokazuje, jak zgubna może być rutyna i chęć zaoszczędzenia kilku minut. Brak najazdów i brak kontroli nad pojazdem doprowadziły do uszkodzeń, których można było uniknąć, wykonując podstawowe czynności zgodnie z instrukcją. Film ku przestrodze zdobywa coraz większą popularność wśród kierowców lawet.
Rozmowy na Facebooku