Dopiero w czasie lotu dowiedzieli się gdzie lecą. Też byście tak zareagowali jak oni?
Dopiero w czasie lotu dowiedzieli się gdzie lecą. Też byście tak zareagowali jak oni?
Wyobraź sobie, że wsiadasz do samolotu, nie mając pojęcia, gdzie wyląduje. Dokładnie tak wyglądała akcja Wizz Air #LetsGetLost - loteria przygody, w której szczęśliwcy z Londynu polecieli w nieznane. Jedyne wskazówki? 22 stopnie, słońce z chmurami i wygodne buty. Reszta - niespodzianka.

Lecisz... ale nie wiesz dokąd

Wizz Air od kilku lat organizuje cykliczną akcję #LetsGetLost - konkurs, w którym zwycięzcy otrzymują bilety na lot bez podanego celu podróży. Na tablicy odlotów widnieje "Unknown foreign", na karcie pokładowej - to samo. Bagaż trzeba spakować na ślepo, opierając się wyłącznie na skąpych wskazówkach od linii lotniczej.

Tym razem uczestnicy wiedzieli tylko tyle: 22 stopnie, słonecznie z zachmurzeniem, ubrania na zewnątrz i wygodne buty. Czy to południe Europy? Bliski Wschód? Afryka Północna? Każdy zgadywał jak mógł.

Reakcje mówią wszystko

Nagrania z pokładu obiegły media społecznościowe. Emocje uczestników były autentyczne - mieszanina ekscytacji, lekkiej paniki i niedowierzania, że ktoś w ogóle na coś takiego się zdecydował. Poprzednie edycje #LetsGetLost kończyły się lądowaniem m.in. w Antalyi czy Wiedniu - tym razem cel podróży pozostaje okryty tajemnicą aż do wzbicia się w powietrze.

Pomysł genialny czy przepis na stres?

 

Akcja Wizz Air co roku zbiera tysiące zgłoszeń - poprzednie edycje przyciągały ponad 5000 chętnych na kilkadziesiąt miejsc. Dla jednych to spełnienie marzeń o spontanicznej przygodzie, dla innych - koszmar logistyczny. Jak spakować walizkę nie wiedząc, czy jedzie się na plażę czy w góry?

Reklama

TWOJA REAKCJA?

Rozmowy na Facebooku