menu
Driftujący typ w BMW kontra policja. Kompletnie się nie przejął
Driftujący typ w BMW kontra policja. Kompletnie się nie przejął
Kiedyś pisaliśmy o kierowcy, który chciał poszaleć na stacji benzynowej i wpadł prosto na przejeżdżających policjantów. Skończyło się to dla niego nie tylko mandatem w wysokości 5 tysięcy złotych i 6 punktami karnymi, ale również odebraniem dowodu rejestracyjnego.

Dzisiaj trafiliśmy na nagranie pod którym niestety nie było żadnych informacji. Ani to tym gdzie to miało miejsce, ani kiedy to miało miejsce. Możemy, więc tylko spekulować co tutaj się wydarzyło. Nagranie robi wrażenie, jednak sporo internautów pisze o dwóch sprawach po pierwsze, że to nagranie może być ustawką. 

Świadczyć o tym może druga sprawa, teren na którym wykonywany jest drift najprawdopodobniej jest terenem prywatnym.  Możliwe jednak, że policję na miejsce zdarzenia wezwał właściciel terenu. Ciężko stwierdzić co tutaj tak właściwie miało miejsce. Możemy jednak z pewnością powiedzieć, że wyglądało to widowiskowo i nagranie pojawia się na dużej ilości stron.

Może Wy macie więcej informacji na ten temat? Jeżeli tak to dajcie nam znać.

TWOJA REAKCJA?

Rozmowy na Facebooku