Influencerka tak reklamowała herbatę, że zapomniała ją zaparzyć? Czyżby jej nie smakowała?
Influencerka tak reklamowała herbatę, że zapomniała ją zaparzyć? Czyżby jej nie smakowała?
Faustyna, znana influencerka z TikToka, postanowiła zareklamować herbatę w stylu "naturalnego" filmiku z życia codziennego. Problem w tym, że internauci bardzo szybko zauważyli jeden drobny szczegół - kubek wygląda na zupełnie pusty.

Nagranie miało wyglądać jak spontaniczny, codzienny moment przy filiżance ulubionej herbaty. Faustyna trzyma kubek, mówi do kamery, sprawia wrażenie jakby za chwilę miała się napić - wszystko gra, poza jednym. W kubku nie widać ani kropli wody. Czyżby to była tylko sucha torebka i pusta ceramika?

Szczegół, który wszystko zmienił

W normalnych okolicznościach nikt pewnie by tego nie zauważył - ujęcie trwa kilkanaście sekund, reklama wygląda jak każda inna. Ale sieć ma oczy wszędzie. Widzowie zaczęli zatrzymywać klatkę po klatce i wytykać influencerce pusty kubek. Filmik z komentarzami do nagrania szybko rozszedł się po platformie X, gdzie obserwatorzy nie zostawili na całej sytuacji suchej nitki.

Komentarze bezlitosne

Internauci na X nie owijali w bawełnę. Jedni pytali ironicznie, kto w ogóle zaakceptował taką reklamę po stronie marki. Inni stwierdzali wprost, że to "kampania nakręcona na kolanie i od niechcenia". Pojawiły się też żarty, że influencerka "mogła dać chociaż zimną wodę, żeby coś tam chociaż było". Nie brakowało też takich, którzy wprost stwierdzili, że to najlepsza antyreklama herbaty, jaką widzieli.

Część komentujących zwróciła uwagę na szerszy kontekst - jeden z użytkowników napisał, że pije daną markę herbaty od lat, ale przez takie reklamy odechciewa mu się jej kupować. To chyba najgorszy możliwy efekt, jaki może osiągnąć kampania influencer marketingowa.

Influencer marketing - kiedy "naturalność" staje się pułapką

Cały incydent odsłania jeden z największych problemów współczesnego influencer marketingu. Marki płacą twórcom właśnie za to, żeby reklama wyglądała autentycznie - jak zwykły moment z życia, nie jak spot telewizyjny. Tyle że ta autentyczność wymaga... odrobiny przygotowania. Wystarczyło zalać herbatę wrzątkiem.

Widzowie są dziś wyjątkowo wyczuleni na fałsz. Pokolenie wychowane na mediach społecznościowych potrafi w kilka sekund wyczuć, że coś jest nie tak - i właśnie to stało się w tym przypadku. Zamiast naturalnego "piję tę herbatę, bo ją lubię", widzowie dostali dowód na to, że influencerka najprawdopodobniej nawet jej nie spróbowała.

Czy to błąd, czy celowy zabieg?

Niektórzy w komentarzach zastanawiali się, czy całe zajście to przypadkowa wpadka, czy może celowy rage bait - czyli prowokacja mająca na celu generowanie zasięgów poprzez kontrowersje. Jeśli to drugie, to plan wypalił - nagranie rozeszło się po internecie znacznie szerzej niż jakakolwiek normalna reklama herbaty. Marka zyskała rozgłos, choć raczej nie o takim charakterze, o jaki jej chodziło.

 

Faustyna jak dotąd nie odniosła się publicznie do całej sytuacji.

Źródło tiktok faustynaf
Reklama
@faustynaf [reklama] Spill the the z @Lipton Polska 💅 #liptonpolska ♬ oryginalny dźwięk - Fausti

TWOJA REAKCJA?

Rozmowy na Facebooku