Jackowski przewidywał stan wyjątkowy na granicy.  Teraz informuje co będzie dalej
Jasnowidz Krzysztof Jackowski jest prawdopodobnie najbardziej znanym polskim jasnowidzem. Obecnie dzieli się swoimi wizjami głównie na YouTube i raczej ciężko zweryfikować trafność jego wizji.

Teraz Jackowski przypomniał fanom swoją wizję sprzed około roku. Twierdzi on,  przewidział stan wyjątkowy na polskiej granicy. W trakcie konferencji, na której ogłoszono jego wprowadzenie, minister Kamiński użył tych samych słów, co Jackowski.

W listopadzie 2020 roku Jackowski powiedział o sytuacji potencjalnego konfliktu, w którym mogłaby brać udział Polska. Jasnowidz zauważył, że jeśli doszłoby do tego, to jedynym obszarem, o jakim można by było w tym kontekście mówić, byłby „wąski wschodni pasek Polski”, który jest oddzielony linią od całego kraju.

Wąski wschodni pasek Polski jest oddzielony linią od całej reszty Polski. Nawet tam, gdzie Wrocław, to tam nie będzie się nic działo. Tam może być dużo wojska i to nie naszego, ale tam nie będą się działy jakieś rzeczy niebezpieczne. Zagrożone miejsca to jest wąski pas wschodniej Polski. Nie oznacza to, że to zaraz chodzi o Ukrainę, Białoruś czy Rosję od strony Kaliningradu. Tu nie chodzi o to. Ten pas, jak się skupiam, zawsze natarczywie wchodzi mi do głowy - mówił podczas live'a z widzami.

Po przypomnieniu słów z listopada, Jackowski pokazał fragment wczorajszego wystąpienia Kamińskiego, w którym poinformował o wprowadzeniu stanu wyjątkowego. Jasnowidz zwraca uwagę na wyjątkową zbieżność w doborze słów, które powiedział Kamiński, a które wcześniej padły z ust Jackowskiego.

“Rada Ministrów podjęła uchwałę o wprowadzeniu stanu wyjątkowego na wąskim pasie leżącym przy granicy z Białorusią. Chodzi o wąski pas przylegający bezpośrednio do granicy – powiedział minister.

W dalszej części nagrania Jackowski opowiedział o tym, co według niego będzie dziać się na świecie i w Polsce oraz Europie. Jak podkreśla jasnowidz z Człuchowa, świat przestał ze sobą rozmawiać, a Europa będzie biernie przyglądać się napaści trzech państw na dwa inne.

“Ludzie w Polsce będą oburzeni na polski rząd, bo jeśli okaże się, że to rozgorzeje na świecie, polski rząd na coś już dawno się zgodził. Jeśli do tego dojdzie, to Polska nie będzie w stosunku do tego neutralna. Będziemy oburzeni, ale nie będziemy mieli na to wpływu (…). Przez pewną decyzję naszego kraju my będziemy w niekomfortowej sytuacji, ponieważ pozornie w nic nie będziemy zaangażowani czynnie, ale ta decyzja sprawi, że będziemy się czegoś bali jako obywatele.– ujawnia Jackowski.


Źródło: twojenowinki.pl, o2.pl

TWOJA REAKCJA?





Rozmowy na Facebooku