Kamil Glik w męskich słowach odpowiedział na plotki o alkoholowych wybrykach kadry! Trener wiedział o wszystkim!
Po słabym występie na mundialu polska reprezentacja nie ma łatwego życia. Coraz więcej osób zarzuca, że kadry w ogóle nie była dobrze przygotowana. Głos w tej sprawie zabrał obrońca reprezentacji Polski, Kamil Glik.

Piłkarz w dosadnych słowach odniósł się do plotek o tym jak przebiegało zgrupowanie w Arłamowie, gdzie zawodnicy mieli balować i urządzać alkoholowe libacje. 

Wiele rzeczy się pojawiało, informacji, które nie miały najmniejszego pokrycia w faktach. Za porażki zasłużyliśmy na krytykę, ale wymyślanie niestworzonych historii przechodzi ludzkie pojęcie – komentuje Kamil

Obrońca polskiej reprezentacji przyznał, że zdarzyło im się wypić po kilka piw, jednak mieli na to zgodę trenera i w żaden sposób nie wpłynęły one na ich przygotowanie.

Tak, dostaliśmy zgodę od trenera, aby w dniu wolnym usiąść i wypić po parę piw. Natomiast ja słyszałem tak niestworzone historie, że rzekomo nabawiłem się kontuzji, bo się wywróciłem, będąc pijanym! To dla mnie kosmos i nie chcę mi się o tym rozmyślać, bo jest mi po ludzku smutno, że ktoś coś takiego może rozpowiadać… Akurat po tym, jak trener nam zezwolił na wypicie piwa, nazajutrz mieliśmy otwarty trening dla mediów, ja w nim normalnie brałem udział – dodał

Źródło: meczyki.pl, instagram.com

TWOJA REAKCJA?



Rozmowy na Facebooku