menu
Karol Nawrocki miał wycisnąć 150 kg. Znany youtuber mówi wprost: to się nie zgadza
Karol Nawrocki miał wycisnąć 150 kg. Znany youtuber mówi wprost: to się nie zgadza
Wokół wspólnego treningu Karola Nawrockiego i Mariusza Pudzianowskiego zrobiło się głośno. Wszystko przez wpis byłego strongmana, z którego wynikało, że podczas ćwiczeń Nawrocki miał wycisnąć na ławce 150 kilogramów. Tę wersję szybko podważył jednak znany youtuber i trener Patryk Barański, który stwierdził, że taki wynik jest mało wiarygodny, patrząc na dotychczasowe nagrania z treningów.

Cała sprawa zaczęła się od relacji opublikowanej przez Mariusza Pudzianowskiego, który poinformował, że miał okazję trenować wspólnie z Karolem Nawrockim. Z jego słów wynikało, że choć nie planowali iść na absolutne maksimum, to i tak na ławce miało paść 150 kg. Wpis szybko zaczął krążyć po sieci i wywołał spore zainteresowanie.

Na tę relację zareagował Patryk Barański, który otwarcie zakwestionował taki rezultat. Według niego z analizy wcześniejszych treningów Nawrockiego wynika, że jego realny maksymalny wynik to raczej 120-125 kg, a nie 150. W jego ocenie to nie jest drobna różnica, ale zupełnie inny poziom siły, którego wcześniej nie było widać.

Reklama

Barański zwrócił uwagę, że osoba wyciskająca 150 kg powinna prezentować na treningach wyraźnie większą moc i inne możliwości niż te, które dotąd można było zobaczyć. Dlatego uznał, że opowieść o takim wyniku jest mocno przesadzona. Podobne głosy pojawiły się też w komentarzach internautów, którzy zaczęli zastanawiać się, czy nie doszło tu do zwykłego podkręcenia historii.

W internetowej dyskusji przypomniano również wcześniejsze sytuacje, w których Mariusz Pudzianowski miał być oskarżany o koloryzowanie pewnych wydarzeń. To dodatkowo sprawiło, że część osób zaczęła z większym dystansem patrzeć także na jego relację z treningu z Nawrockim.

Na ten moment nie pojawiło się pełne nagranie, które pokazywałoby podejście pod ciężar 150 kg i mogłoby ostatecznie rozstrzygnąć spór. W efekcie cała historia opiera się głównie na wpisach, komentarzach i ocenach osób śledzących temat.

TWOJA REAKCJA?

Rozmowy na Facebooku