Kiedy jesteś szeryfem w Audi, ale nie znasz się na przepisach
Ach Ci szeryfowie drogowi. Dzień bez nagrania z udziałem tego typu kierowcy dniem straconym. Bardzo wiele filmów nawet nie publikujemy, jednak czasem zdarzają się perełki takie jak ta.

Typowy szeryf drogowy albo blokuję drogę przez co tworzą się korki, bo w jego mniemaniu zablokowanie jednego pasa to coś co powinno się robić, żeby czasem ktoś szybciej od niego się nie uwolnił z korka albo też tacy, którym wydaje się, że znają się na przepisach drogowych i sami to wyimaginowane prawo starają się egzekwować.

Dzisiaj mamy do czynienia z tym drugim typem, który został uchwycony na ulicach Wrocławia. W dodatku ten kierowca nie tylko się nie znał na przepisach ruchu drogowego, ale również ponaglał, żeby autor nagrania to prawo złamał. 

Chyba nie uczyli na kursie nauki prawa jazdy, że zapalona zielona strzałka oznacza warunkowe wjechanie na skrzyżowanie po uprzednim zatrzymaniu się na czerwonym świetle i sprawdzeniu czy bezpiecznie możemy wjechać na skrzyżowanie.

Tutaj mamy nie tylko nieznajomość przepisów, ale również wyśmianie autora nagrania. No cóż, wstydu mógł tu sobie narobić jedynie kierowca Audi.  

Jak już pisaliśmy niezatrzymanie się na czerwonym świetle i włączonej zielonej strzałce może skończyć się mandatem. Całkiem możliwe, że Pan z Audi kiedyś nauczy się tej zasady, możliwe, że pomocą w nauce będzie tutaj mandat. 

TWOJA REAKCJA?





Rozmowy na Facebooku