Kiedy się nudzisz i czekasz, żeby nakręcić aferę na mieście
Przeglądając codziennie internet, czasami trafiamy na taki filmik o którym kompletnie nie wiemy co napisać.

Zwyczajnie nie wiemy co bohater filmu miał na myśli i o co mu chodziło. Do zdarzenia w poniższym filmie doszło na ulicach Krakowa w pobliżu dworca PKP. Jak widzimy autor nagrania zachował się bardzo fajnie i przepuścił wszystkich pieszych, którzy znajdowali się w pobliżu przejścia. Jeden z pieszych zachował się dosyć dziwnie, bo po pokonaniu połowy drogi stanął na wysepce i czekał nie wiadomo na co. Gdy kierowca ruszył ten postanowił wejść na przejście i robić awanturę, że jak to tak można wjechać. Dokładnie nie słychać co wykrzykuje, ale jak twierdzi kierowca zaczął go zwyzywać. Jak dla nas dziwna akcja i kompletnie nie wiemy o co tutaj chodziło. Może Wy się domyślacie?

TWOJA REAKCJA?





Rozmowy na Facebooku