Martyna Wojciechowska pochwaliła się wspólnym zdjęciem 2 nowych córek. Opis przykuł uwagę wszystkich
Martyna Wojciechowska to kobieta o ogromnym sercu, czego dowiodła wielokrotnie. Jej pomoc adoptowanej córce która przez albinizm mogła stracić życie w Afryce pokazała, że dla podróżniki nie ma rzeczy niemożliwych.


Kabula, która jakiś czas temu odwiedziła Polskę, przez swój odmienny wygląd stała się niegdyś obiektem drwin, a nawet polowań. Kiedy miała zaledwie 12 lat została zaatakowana przez 3 mężczyzn, którzy siłą wdarli się nocą do jej domu i maczetą odrąbali dziewczynie rękę.

Jednak adopcja Kabuli, to nie było ostatnie słowo Martyny. Miesiąc temu polska podróżniczka podczas rozmowy w „Dzień Dobry TVN” poinformowała, że zdecydowała się również na adopcję najlepszej koleżanki Kabuli, dziewczyny imieniem Tatu.


Kilka dni temu opublikowała na swoim koncie na Instagramie zdjęcie dwóch adoptowanych córek. Do pięknego zdjęcia podróżniczka dołączyła wzruszający opis, w którym przytoczyła słowa Kabuli

Mamo, chciałabym mieć siostrę. Chciałabym, żeby jeszcze jedna dziewczynka dostała taką szansę jak ja” – powiedziała mi Kabula ponad rok temu. I tak oto w naszym życiu pojawiała się Tatu, która stała się dla Kabuli adoptowaną siostrą, najlepszą przyjaciółką i moją kolejną podopieczną i córką. Kabula i Tatu mieszkają dziś w prywatnej szkole z internatem w Mwanzie i pilnie się uczą, żeby któregoś dnia zmieniać życie innych osób chorych na albinizm w Tanzanii 

Oby jak najwięcej takich ludzi na świecie! 


Źródło: pudelek.pl, instagram.com, popularne.pl

TWOJA REAKCJA?



Rozmowy na Facebooku