wyświetlenia
Nagranie pod artykułem
Do mrożących krew w żyłach scen doszło w jednym ze sklepów na terenie powiatu jasielskiego. Do placówki wszedł mężczyzna, który wyciągnął przedmiot przypominający broń palną, wycelował go w kierunku pracownicy i zażądał wydania papierosów. Napastnik nie spodziewał się jednak zdecydowanej reakcji ze strony kobiety.
Ekspedientka zachowała zimną krew i nie uległa żądaniom agresora. Zamiast wydać towar, zaczęła nagrywać całe zdarzenie telefonem komórkowym. Zaskoczony i prawdopodobnie zdezorientowany taką postawą mężczyzna zrezygnował z dalszych działań i pośpiesznie opuścił sklep, odchodząc w nieznanym kierunku.
Powiadomieni o sprawie policjanci z posterunku w Kołaczycach natychmiast rozpoczęli poszukiwania sprawcy. Dzięki rysopisowi oraz udostępnionemu nagraniu, funkcjonariusze szybko namierzyli podejrzanego. Okazał się nim 37-letni mieszkaniec gminy Brzyska. W chwili zatrzymania mężczyzna był kompletnie pijany - badanie alkomatem wykazało w jego organizmie blisko 3 promile alkoholu.
Podczas przeszukania policjanci odnaleźli przy nim pistolet gazowy, którym terroryzował kobietę. 37-latek trafił do policyjnego aresztu, a po wytrzeźwieniu usłyszał zarzut usiłowania rozboju z użyciem niebezpiecznego narzędzia. Na wniosek prokuratora sąd zastosował wobec niego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy. Za popełnione przestępstwo grozi mu kara wielu lat pozbawienia wolności.
Rozmowy na Facebooku