Mistrz załadunku chciał zaoszczędzić na transporcie
Na wstępie od razu napiszemy, że film wrzucamy ku przestrodze.

Nie raz już pisaliśmy o mistrzach załadunku, nie raz wyglądało to dziwacznie, jednak jakimś cudem udawało się dojechać do celu bezpiecznie. Niektórzy z Was mogą nawet pamiętać kierowcę, który na dachu przewoził złożoną trampolinę i w tym przypadku wypowiadała się nawet policja mówiąc, że żadne przepisy nie zostały złamane. Dzisiaj jednak pokażemy Wam taki załadunek, który już na pierwszy rzut oka wydaje się bardzo niebezpieczny. Otóż ktoś postanowił załadować na krótką przyczepkę bardzo długie drewniane belki. Nawet je w odpowiedni sposób oznaczył. Nie przemyślał jednak, że tak długie i ciężkie deski mogą przechylić przyczepkę w taki sposób, że podczas jazdy z jednej strony się ona uniesie, a z drugiej strony same belki będą haczyć o drogę. Tak się niestety stało. Efekt tego był taki, że auto wpadło w poślizg i wjechało na przeciwległy pas ruchu. Szczęście, że z przeciwka nic nie jechało. Wyobraźmy sobie natomiast, że z przeciwka jechałby TIR, który uderzyłby w pojazd. Z auta zapewne nic by nie zostało i zapewne byłyby ofiary śmiertelne. Czy naprawdę czasem, aż tak brakuje wyobraźni? Czy zaoszczędzenie może 100zł na transporcie warte jest ryzykowanie życia? Mamy nadzieję, że policjanci którzy najprawdopodobniej widzieli zajście (na nagraniu słychać sygnały dźwiękowe) odpowiednio ukarali kierowcę i zadziałali na jego wyobraźnię. Patrząc na ten film mamy wrażenie, że niektórzy sami proszą się o wypadek. 

TWOJA REAKCJA?





Rozmowy na Facebooku