wyświetlenia
Wyścigi uliczne oficjalnie przestępstwem
Najważniejszą zmianą jest wprowadzenie do Kodeksu karnego nowego typu przestępstwa: udziału w nielegalnych wyścigach samochodowych. Od dziś każda osoba organizująca lub biorąca udział w takim wydarzeniu na drodze publicznej podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.
Zmieniły się także zasady dotyczące zlotów motoryzacyjnych. Organizatorzy spotkań, w których uczestniczy więcej niż 10 pojazdów, mają obowiązek zgłosić takie wydarzenie do urzędu gminy. Brak dopełnienia tego obowiązku grozi wysokimi karami finansowymi, co ma ukrócić spontaniczne i niebezpieczne zgromadzenia na parkingach czy drogach publicznych.
Dożywotni zakaz dla recydywistów
Ustawodawca postanowił ostatecznie rozprawić się z osobami, które lekceważą wyroki sądów. Jeśli kierowca, który posiada już aktywny zakaz prowadzenia pojazdów, ponownie zostanie przyłapany za kółkiem, sąd będzie miał obowiązek orzec dożywotni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. To "kara ostateczna", która ma wyeliminować z dróg osoby notorycznie łamiące prawo.
Dodatkowo rozszerzono przepisy o konfiskacie pojazdów. Samochód straci teraz nie tylko kierowca pod wpływem alkoholu (powyżej 1,5 promila), ale także osoba, która narusza sądowy zakaz prowadzenia aut.
Brawura pod lupą prokuratora
Kolejną nowością jest uznanie "brawurowej jazdy" za przestępstwo. Nie chodzi tu o zwykłe przekroczenie prędkości, ale o jazdę w sposób rażący, który stwarza bezpośrednie niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia innych osób. W takich przypadkach policja nie będzie nakładać jedynie mandatu, lecz kierować sprawę do prokuratury, co może zakończyć się wyrokiem do 5 lat więzienia.
Drift i jazda na jednym kole – co z nimi?
Warto zaznaczyć, że przepisy dotyczące tzw. driftu (celowego wprowadzania auta w poślizg) oraz jazdy motocyklem na jednym kole wejdą w życie z niewielkim opóźnieniem – 30 marca 2026 roku. Od tego dnia za takie popisy na drodze publicznej będzie grozić minimalna grzywna 1500 zł oraz obowiązkowe zatrzymanie prawa jazdy na 3 miesiące. Jeśli jednak drift zostanie uznany za stworzenie zagrożenia w ruchu, portfel kierowcy uszczupli się o co najmniej 2500 zł.
Zdjęcie poglądowe. Źródło: Policja Mazowiecka
Rozmowy na Facebooku