wyświetlenia
Nagranie pod artykułem
Na miejsce od razu wysłano patrole. Kobieta opowiedziała funkcjonariuszom, że przyszła do krewnego, by porozmawiać o rodzinnych sporach i nieporozumieniach. Według jej relacji, gdy znalazła się na podwórzu, mężczyzna ruszył w jej stronę z siekierą uniesioną nad głową. Przerażona uciekła w bezpieczne miejsce i stamtąd wezwała policję.
Gdy policjanci dotarli na posesję, zastali podejrzanego na podwórzu. Ten zareagował w sposób, który tylko podkręcił napięcie. Do jednej ręki wziął siekierę, do drugiej długi nóż, a potem zaczął powoli iść w stronę funkcjonariuszy. Mundurowi wielokrotnie wzywali go, by odłożył broń i się zatrzymał, ale mężczyzna nie reagował i dalej się zbliżał.
W tej sytuacji policjanci zdecydowali się użyć TASER-a. Dopiero wtedy udało się obezwładnić agresora i go zatrzymać. Na miejsce wezwano też ratowników, by sprawdzić jego stan zdrowia po użyciu paralizatora. Badanie wykazało, że miał 1,35 promila alkoholu. Po przewiezieniu na komisariat trafił do policyjnej celi.
Następnego dnia wykonano z nim dalsze czynności procesowe. Usłyszał zarzuty dotyczące niebezpiecznych gróźb oraz usiłowania wymuszenia. Ostatecznie nie trafił do aresztu, ale sąd nałożył na niego kilka środków zapobiegawczych i pozostawił go na wolności. Za swoje zachowanie może jednak usłyszeć wyrok sięgający nawet 8 lat więzienia. Czeska policja opublikowała też nagranie z tej niebezpiecznej interwencji.
Rozmowy na Facebooku