wyświetlenia
Do zdarzenia doszło w piątek po południu na prywatnej posesji przy ulicy Cedrowej. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że kierowca wykonywał manewr wjazdu na posesję, kiedy doszło do potrącenia dziecka.
Na miejsce bardzo szybko skierowano policję oraz dwa zespoły ratownictwa medycznego. Dziewczynka była reanimowana, a następnie w ciężkim stanie trafiła do szpitala. Tam lekarze stwierdzili jej zgon. To właśnie ten tragiczny finał sprawił, że sprawa poruszyła wiele osób.
Według pojawiających się informacji dziecko mogło wybiec, by przywitać ojca wracającego autem. Na ten moment są to jednak jedynie wstępne doniesienia. Pewne jest natomiast, że mężczyzna był trzeźwy. Śledczy wyjaśniają teraz dokładny przebieg zdarzenia i ustalają wszystkie jego okoliczności.
Pojawiły się też pytania o ewentualne konsekwencje prawne dla ojca dziewczynki. Na razie nie zapadły jeszcze decyzje w sprawie ewentualnych zarzutów. Wszystko zależy od dalszych ustaleń śledczych i materiałów, które trafią do prokuratury.
Źródło foto YT Miejski Reporter
Rozmowy na Facebooku