wyświetlenia
To jedno z najbardziej radykalnych rozwiązań antynikotynowych w Europie. Brytyjskie władze tłumaczą je skalą szkód zdrowotnych: Reuters podawał, że palenie odpowiada w Anglii za około 64 tysiące zgonów rocznie, około 400 tysięcy hospitalizacji i koszt rzędu 3 miliardów funtów dla NHS. Ustawa nie ma karać ludzi za samo palenie czy posiadanie tytoniu, ale uderzyć w legalną sprzedaż i ograniczyć dopływ nowych, młodych palaczy do systemu. Jednocześnie przepisy obejmują też dodatkowe regulacje dotyczące e-papierosów i innych produktów nikotynowych.
Najciekawsze jest to, że Brytyjczycy nie próbują już tylko przekonywać ludzi kampaniami społecznymi, ale chcą dosłownie „odciąć” przyszłe pokolenia od legalnego wejścia w nałóg. Parlament poinformował, że projekt przeszedł już swoją drogę legislacyjną i oczekuje na formalne royal assent, a jego celem jest stworzenie pierwszego „smoke-free generation”. Jeśli przepisy wejdą w życie zgodnie z planem, Wielka Brytania może stać się jednym z pierwszych krajów, który zamiast walczyć skutki palenia, postanowił po prostu zamknąć drogę do papierosów całym przyszłym rocznikom.
Rozmowy na Facebooku