wyświetlenia
Rozwód, reset i OnlyFans
Konto na platformie Shannon Elizabeth założyła 16 kwietnia, dzień po złożeniu pozwu rozwodowego z mężem Simonem Borchartem, z którym była związana od 2015 roku i poślubiła go w 2021. Jak sama powiedziała, to nie był przypadkowy zbieg okoliczności.
"Przechodzę przez rozwód i jestem w fazie odbudowy - siebie i swojego życia. Nowe początki" - powiedziała Elizabeth. Dodała, że po raz pierwszy od bardzo długiego czasu czuje się naprawdę wolna i podekscytowana tym, co ją czeka.
Hollywood zabrało jej głos. OnlyFans go oddało
Przez lata Elizabeth była twarzą, którą Hollywood chętnie wykorzystywało, ale rzadko pytało o zdanie. "Spędziłam całą karierę w Hollywood, gdzie inni kontrolowali narrację i wyniki mojej pracy" - przyznała. OF miał być antidotum na tę bezsilność - miejscem, gdzie sama decyduje o tym, co pokazuje i jak się prezentuje.
Warto zaznaczyć, że 52-letnia aktorka postawiła jasną granicę - na jej profilu nie pojawi się treść o charakterze stricte erotycznym. Opis konta zapowiada "stronę, której nie widać w filmach - bardziej swobodną, spontaniczną i całkowicie bez scenariusza."
Ponad milion dolarów w tydzień
Wynik, który osiągnęła w pierwszym tygodniu, przebił wszelkie oczekiwania. Według informacji serwisu Variety, Elizabeth zarobiła ponad 1,2 miliona dolarów w ciągu pierwszych siedmiu dni - siedmiocyfrowy wynik potwierdzili jej menedżer oraz CEO platformy Creators Inc. Dla porównania, przez całą karierę aktorską w Hollywood nie zbliżyła się nawet do takiej kwoty.
Część zarobionych środków trafi na cele charytatywne - Elizabeth od 2018 roku prowadzi The Shannon Elizabeth Foundation zajmującą się ochroną dzikich zwierząt w Afryce Południowej, gdzie obecnie mieszka. W czerwcu planuje w Las Vegas galę charytatywną na rzecz fundacji.
Nadia nie jest sama
Elizabeth dołączyła do grona znanych nazwisk, które w ostatnich latach postawiły na OF po tym, jak Hollywood przestało mieć dla nich propozycje. Wcześniej podobną drogę przeszła Drea de Matteo z Rodziny Soprano - w 2025 roku ujawniła, że dzięki zarobkom z platformy uratowała dom przed licytacją. Na OnlyFans są też m.in. Carmen Electra czy Bhad Bhabie.
Dla Shannon Elizabeth to najwyraźniej nie tylko kwestia pieniędzy. "Czuję się, jakbym była na niesamowitej przygodzie i naprawdę cieszę się każdą chwilą" - powiedziała. Po ćwierć wieku w branży, która traktowała ją jak rekwizyt, trudno się dziwić.
Rozmowy na Facebooku