menu
Szybka karma dla kierowcy, który wciskał się przed TIRa
Szybka karma dla kierowcy, który wciskał się przed TIRa
Dla niektórych kierowców, własne życie i zdrowie wydaje się być mniej ważne niż to, aby komuś pokazać kto rządzi na drodze. Tak zwani szeryfowie nie dość, że sami nie znają się na przepisach to dość często swoje racje starają się wciskać innym kierowcom. Czasami dochodzi nawet do konfrontacji lub stłuczki spowodowanej przez takiego kierowcę.

---- Nagranie na końcu tekstu, u dołu strony ----

W skrócie:

- kierowca osobówki, najpierw bawi się telefonem i jedzie dosyć wolno

- gdy autor nagrania postanawia go wyprzedzić, zadziałało to jak płachta na byka

- postanowił zajechać drogę autorowi co skończyło się stłuczką a finalnie mandatem

Do dość nietypowego zajścia doszło w czwartek 17 listopada 2022 roku na drodze wojewódzkiej numer 563 w pobliżu miejscowości Godziszewy koło Rypina. Na nagraniu opublikowanym w internecie widać, że kierowca osobówki jedzie wolno i w dodatku najprawdopodobniej bawi się telefonem. W związku z tą sytuacją autor nagrania postanawia wyprzedzić osobówkę.

Nie było w tym nic szczególnego i wszystko odbyło się jak najbardziej poprawnie. Niestetety to się nie spodobało kierowcy osobówki. Z relacji autora nagrania wygląda na to, że miał z nim kontakt na CB radio i wyraził niezadowolenie z faktu wyprzedzania.

Już po chwili postanowił "przyatakować" i wepchnąć się dosłownie przed maskę ciężarówki co zakończyło się stłuczką. Kierowca osobówki był przekonany o tym, że nie jest winny temu zdarzeniu dlatego też na miejsce została wezwana policja, która nie miała żadnych wątpliwości kto jest winnym tego zdarzenia.

Dla kierowcy osobówki skończyło się to mandatem.

Poniżej jeszcze kilka słów od autora nagrania, które zostały opublikowane pod filmem.

"Niestety na kamerce wyłączone miałem nagrywanie dźwięku. Kierowca Renault jechał powoli i grzebał w telefonie co słabo widać na filmiku. Kiedy zacząłem go wyprzedzać ten zaczął przyśpieszać i ubliżać mi mówiąc ,,Gdzie Ci się tak kur*o śpieszy''. Doszło do wymiany zdań, ale nie robiłem żadnych głupot, po prostu jechałem normalnie dalej, co widać na załączonym filmie. On zaś podjął nieudaną próbę wyhamowania mnie. Karma szybko wróciła. Po przyjeździe policji zarobił mandat. Policjant na jego tłumaczenie i wypieranie się wszystkiego, po obejrzeniu nagrania, powiedział mu, że nawet nie ma z nim o czym rozmawiać."

Poniżej nagranie o którym mowa...

TWOJA REAKCJA?

Rozmowy na Facebooku