wyświetlenia
Na wstępie od razu napiszemy, że to jest ekstremalnie niebezpieczne i oby nikomu z Was nie przyszło to do głowy!
Balkony to była rozgrzewka
Wspinaczka po elewacji bloku podczas streamu Łatwoganga była odważna - ale przy tym, co Michael Frycz zrobił później, wygląda jak niewinny wyskok. Na nowym nagraniu opublikowanym na jego profilu na Instagramie (@michaelfrycz) twórca wchodzi na szczyt wysokiego przemysłowego masztu kratownicowego, a następnie zwisa z jego poziomej belki - trzymając się wyłącznie rękoma, bez widocznego zabezpieczenia, kilkadziesiąt metrów nad ziemią.
W kadrze rozciąga się panorama pól i lasów - co tylko podkreśla, jak wysoko się znajduje.
W imię dobrego celu
Nagranie opatrzył napisem "Wspieramy fundację Cancer Fighters!" - podobnie jak wspinaczka po balkonach, ten wyczyn jest wyrazem wsparcia dla akcji Łatwoganga. Trudno odmówić mu konsekwencji - i odwagi, choć wielu zapewne użyłoby innego słowa.
Czy to granica między pasją a lekkomyślnością? Internauci są podzieleni. Jedni podziwiają, inni kręcą głową. Jedno jest pewne - Michael Frycz wie, jak zwrócić na siebie uwagę.
Rozmowy na Facebooku