W sieci zawrzało. Pracownikom PKO zliczane są uśmiechy za pomocą aplikacji
Przyszłość jest dzisiaj, jak mawiają niektórzy. Pytanie tylko czy czasem nie idziemy z pomysłami za daleko?

W sieci zawrzało po tym jak na kanale PKO Banku Polskiego umieszczono filmik, który prezentuje działanie nowego systemu zliczającego uśmiechy pracowników podczas obsługi klientów. Mimo tego, że program jest pilotażowy, wdrożony tylko w kilku placówkach, a do tego ma również charakter charytatywny to można znaleźć bardzo dużo negatywnych komentarzy. Pomimo tego, że sami pracownicy muszą wyrazić zgodę na taki program, a w dodatku pomagają, bo za każdy uśmiech przekazywany jest datek na potrzebujące dzieci to internautów zastanawia co warte są takie uśmiechy? Padają również pytania czy to już nie przesada, żeby sztucznie uśmiechać się do klientów.

Poniżej informacja z banku PKO którą możemy znaleźć na kanale

 "Oddziały banku, które biorą udział w testach, zostały wyposażone w specjalne sensory liczące uśmiechy doradców oraz klientów. W trakcie rozmowy z klientem pracownik otrzymuje punkty za uśmiech, które potem może wymienić na nagrody. Z drugiej strony liczone są też uśmiechy klientów dzięki którym wspierane są lokalne cele charytatywne przy udziale Fundacji PKO Banku Polskiego. Jeden uśmiech klienta to jeden grosz dla potrzebujących. Stanowiska obsługi zliczające uśmiechy oznaczone są żółtym balonem. Budowanie nawyku okazywania uśmiechu, pozwala nam na stworzenie pozytywnej atmosfery w oddziałach banku. W czasie trwania testów, liczba uśmiechów doradców wzrosła o 130 procent, klientów o 78."

Na chwilę pisania tego artykułu filmik oceniany jest negatywnie łapek w górę jest tylko 37 natomiast w dół 749, może nie jest to wielka liczba, jednak jak widać większość odbiera rozwiązanie negatywnie. A Wy co sądzicie o takim rozwiązaniu?

TWOJA REAKCJA?



Rozmowy na Facebooku