„Wypi**dalaj na Ukrainę!” Szokujące nagranie ochroniarza z galerii handlowej. Został już zwolniony
„Wypi**dalaj na Ukrainę!” Szokujące nagranie ochroniarza z galerii handlowej. Został już zwolniony
Pracownik ochrony centrum handlowego Fort Wola w Warszawie stracił pracę po tym, jak w sieci pojawiło się nagranie, na którym obraża grupę Ukraińców. Film błyskawicznie zdobył blisko milion wyświetleń, a dyrekcja galerii natychmiast odcięła się od zachowania swojego pracownika.

Nagranie nagrane... okularami

Do zdarzenia doszło 14 maja przed centrum handlowym Fort Wola. Mężczyzna miał na sobie okulary Ray-Ban Meta z funkcją nagrywania obrazu i dźwięku, dzięki czemu całe zdarzenie zostało zarejestrowane. Ochroniarz prawdopodobnie początkowo nie zdawał sobie sprawy z tego, że jest nagrywany. Pod koniec zajścia dał jednak do zrozumienia, że jest mu to obojętne.

Lawina wyzwisk

Na nagraniu słychać serię agresywnych, ksenofobicznych wyzwisk kierowanych pod adresem Ukraińców. Ochroniarz krzyczał: „Wypie*****j na Ukrainę, ty gn**u je***y. Jesteś pie*****ty, facet. Ukraińca, jak sku*******, pan Putin cię weźmie, to poj****y świat ta Ukraina".

Osoby uczestniczące w zajściu podkreślały, że nie zachowywały się agresywnie i jedynie prowadziły rozmowę z ochroniarzem. Jeden z mężczyzn próbował wyjaśnić, że od lat mieszka i pracuje w Polsce. Argumenty nie robiły na ochroniarzu żadnego wrażenia. Gdy jeden ze znieważanych mężczyzn zarzucił ochroniarzowi ksenofobię i zapytał, czy zdaje sobie sprawę z wypowiadanych słów, zamiast uspokojenia sytuacji doszło do kolejnej fali wyzwisk: „Idź umyj się i ogól. Ogól się, człowieku! No, na Ukrainę spie*****j! Pan Putin cię weźmie z Zełeńskim razem".

Galeria reaguje natychmiast

Po kilku godzinach do sprawy odniosła się dyrekcja Fortu Wola, która w oświadczeniu opublikowanym w mediach społecznościowych poinformowała, że zachowanie utrwalone na nagraniu jest niedopuszczalne i całkowicie sprzeczne ze standardami obowiązującymi w centrum.

„Nie ma naszej zgody na agresję słowną, obrażanie czy dyskryminację kogokolwiek. Osoba odpowiedzialna za to zachowanie została odsunięta od pracy na terenie centrum, jednocześnie podjęliśmy dodatkowe działania, aby podobne sytuacje nie miały miejsca w przyszłości. Fort Wola jest i pozostanie miejscem otwartym, przyjaznym i bezpiecznym dla każdego" - czytamy w komunikacie.

Reklama

TWOJA REAKCJA?

Rozmowy na Facebooku