Wysłał zdjęcie swojego przyrodzenia dziewczynie poznanej na Snapchacie. Gdy zorientował się, że nacisnął zły guzik....
Niewinny flirt przez internet zdarzył się chyba każdemu z nas. Jednak czasem sprawy idą dalej i robi się gorąco. Tak było w przypadku tego, dobrze zapowiadającego się romansu...


To miała być tylko niewinna fotka penisa wysłana dziewczynie poznanej w Internecie. Tymczasem chłopak rozwalił sobie życie…

Rozmawiałem na Snapchacie z dziewczyną i w pewnym momencie zrobiło się gorąco. Gdy dostałem zdjęcie jej piersi, myślałem, że oszaleję. Postanowiłem, że muszę się jej jakoś odwdzięczyć.

Przesłałem jej zdjęcie swojego penisa z dopiskiem „Podoba ci się?”. Po godzinie milczenia napisałem do niej z pytaniem, czy było aż tak źle, że zdecydowała się nie odpisywać.

Odpisała mi, że nie dostała żadnego obrazka…

Zacząłem krzyczeć: K*RWA, K*RWA, K*RWA. Przejrzałem historię wiadomości na Snapchacie i ostatnią było zdjęcie piersi. Wtedy już wiedziałem, co zrobiłem… Załamałem się.

Okazało się, że umieściłem zdjęcie na MyStory, czyli platformie, gdzie wszyscy twoi znajomi ze Snapchata mogą widzieć twoje zdjęcia. 50 osób, w tym moja rodzina i przyjaciele… wszyscy zobaczyli mojego penisa.

źródło: v.viralka.pl

TWOJA REAKCJA?



Rozmowy na Facebooku