Wysłała SMS-a na numer nieżyjącego taty. Była w szoku gdy dostałą odpowiedź
Śmierć bliskiej osoby jest zawsze ciosem prosto w serce. Jak pogodzić się z tym, że nagle zostajemy sami?

23-letnia Chastity Patterson cztery lata temu straciła ojca. Była z nim bardzo związana i żeby poradzić sobie z tą stratą, przez ten czas regularnie pisała SMS-y  zmarłemu tacie, w których opowiada mu, co wydarzyło się w jej życiu. Nigdy nie zapomina też o rocznicy śmierci swojego ojca i pisze mu wtedy, jak bardzo go kocha i za nim tęskni. 

W niedawną, czwartą rocznicę śmierci taty Chastity jak zawsze napisała do niego wiadomość i wysłała ją na dawny numer telefonu ojca.

W niedawną, czwartą rocznicę śmierci taty Chastity jak zawsze napisała do niego wiadomość i wysłała ją na dawny numer telefonu ojca.

Cześć tato, to ja. Jutro znów będzie ciężki dzień. Minęły już cztery lata od kiedy Cię straciłam i nie ma dnia, żebym za Tobą nie tęskniła. Dużo się wydarzyło w tym krótkim czasie, ale jestem pewna, że to wszystko wiesz, bo przecież regularnie Ci o tym piszę. Pokonałam raka i nie mam go od chwili, gdy Cię tu zabrakło – wszystko zgodnie z obietnicą. Udało mi się skończyć szkołę z wyróżnieniem. Zakochałam się i niestety ktoś złamał mi serce (wiem, że „zabiłbyś” go za to).

Jednak to mnie nie pokonało, a wzmocniło. Jestem teraz silną kobietą. Straciłam wszystkich moich przyjaciół i sięgnęłam dna, ale znalazłam kogoś, kto pojawił się w moim życiu i mnie uratował.

Przepraszam, że nie było mnie przy Tobie, gdy tego najbardziej potrzebowałeś, ale nadejdzie taki dzień, że znów będziemy razem. Boję się małżeństwa i tego, że będę musiała iść do ołtarza sama i nie będzie Cię przy mnie i nie powiesz, że wszystko będzie dobrze.

Ale wiesz co? Wszystko robię dobrze i byłbyś dumny z tego, jaką kobietą dziś jestem. I powiem Ci, że nadal jestem mądralą i mój wygląd się nie zmienił. I nie przytyłam, tylko tak mi się wydaje. Chciałam tylko powiedzieć, że bardzo Cię kocham i tęsknię

W czwartek 24 października kobieta przeżyła jednak szok. Z numeru zmarłego ojca otrzymała bowiem wiadomość. Nadawcą był nieznajomy mężczyzna imieniem Brad.  

Cześć kochanie, nie jestem Twoim tatą, ale przez ostatnie 4 lata odbierałem wszystkie Twoje wiadomości. Bardzo czekam na Twoje poranne SMS-y i wieczorne raporty. Mam na imię Brad i straciłem córkę w sierpniu 2014 roku w wypadku samochodowym, a Twoje wiadomości utrzymywały mnie przy życiu.

Kiedy do mnie piszesz, wiem, że to wiadomość od samego Boga. Przykro mi, że straciłaś tak bliską osobę, ale przez te wszystkie lata słuchałem Cię, patrzyłem, jak dorastasz i widziałem, przez co przechodzisz. Już od lat chciałem Ci odpisać, ale nie chciałem łamać Ci serca. Jesteś niezwykłą młodą kobietą i chciałbym, żeby moja córka była taką osobą jak Ty.

Dziękuję Ci za codziennie wiadomości, przypominasz mi, że Bóg istnieje i że to nie moja wina, że moja mała córeczka odeszła. Bóg dał mi Ciebie, mojego anioła i wiedziałem, że ten dzień nadejdzie. Wszystko będzie dobrze, idź do przodu każdego dnia i świeć światłem, które dał Ci Bóg. Przykro mi, że musisz przez to przechodzić, ale jeśli Cię to pocieszy, to wiedz, że jestem z ciebie bardzo dumny!

PS: Trzymaj się i czekam na twoje jutrzejsze wiadomości

Wzruszona Chastity zamieściła screenshoty z tej niezwykłej wymiany wiadomości na Facebooku, a jej wpis z miejsca stał się viralem.

Piszę do mojego taty codziennie od 4 lat, żeby powiedzieć mu, co u mnie słychać. Dziś otrzymałam znak, że wszystko jest w porządku i mogę pozwolić mu odpocząć.  



Źródło: papilot.pl, wiadomosci.radiozet.pl

TWOJA REAKCJA?



Rozmowy na Facebooku