Wystarczył moment nieuwagi i oblazły ją tysiące kleszczy! Opowiedziała, co stało się potem!
Zdjęcie nogi oblezionej przez larwy kleszcza - ta fotografia, opublikowana przez Fundację Pomocy Chorym na Boreliozę Biała Podlaska, wywołała poruszenie na Facebook. Teraz głos zabrała główna bohaterka, która opowiada dokładnie, co się wtedy stało:

"Sieć obiegło zdjęcie mojej nogi, po której wdrapywały się larwy kleszczy, prosto z gniazda, w które wdepnęłam :-/ I teraz wychodząc na przeciw setkom pytań i komentarzy odpowiadam:

Od 6 lat choruję na boreliozę. Byłam ubrana odpowiednio. Żadna larwa nie zdążyła wbić aparatu w moje ciało. Usunęłam je mokrymi chusteczkami, wyprałam wszystko co na sobie miałam oraz bardzo dokładnie wyszorowałam w wannie" - relacjonuje pani Jowita [pis. oryg.].

Jak usunąć kleszcza? - sposób jest prosty i tani

Larwy czekają na żywiciela przy ziemi i są najbardziej aktywne w kwietniu i w maju. Podobnie jak dorosłe kleszcze, także nimfy przenoszą szereg groźnych dla ludzkiego zdrowia i życia chorób.

Dlatego tak ważne, żeby stosować odpowiednie preparaty i/lub oglądać ciało po kontakcie z dziką przyrodą (np. spacerze po łące czy lesie). Zauważonego kleszcza, jeśli się już wgryzł, usuwamy pęsetą, igłą albo specjalnymi kleszczołapkami. Nie wyrywamy, tylko wydłubujemy, żeby nie zostawić w ciele samej główki. Następnie rankę należy zdezynfekować.

Nie stosuj do usuwania tłuszczów ani olejków - te "domowe" metody mogą przynieść więcej złego niż dobrego. Jeśli po usunięciu obserwujesz zmiany na skórze (np. rumień), skonsultuj się z lekarzem.

Źródło: 

TWOJA REAKCJA?




Rozmowy na Facebooku