wyświetlenia
Szeroka publiczność kojarzy Weronikę przede wszystkim z głośnym nagraniem sprzed lat, w którym padł wątek zaburzeń odżywiania. W tle usłyszano wtedy słowa matki „A kto nie miał?”, co wywołało dużą burzę w sieci. Sprawa miała później wpłynąć na możliwości zarobkowe influencerki i zamknąć jej drogę do części współprac.
W ostatnim czasie jej publikacje w social mediach miały być coraz bardziej sugestywne, co część odbiorców odczytywała jako sygnał zmian. Sama Weronika napisała, że impuls do startu konta wyszedł od obserwatorów i ogłaszając nowy projekt dodała: „W końcu mnie namówiliście”.
W środowisku influencerów taki krok często uchodzi za decyzję, która mocno zamyka drogę do „grzecznego” wizerunku i kampanii reklamowych dla marek rodzinnych. Część osób odbiera to też jako próbę znalezienia nowego źródła zarobku. Weronika wcześniej próbowała swoich sił w muzyce - jej najpopularniejszy numer przekroczył 300 tys. wyświetleń, a kolejne nie powtórzyły już tego wyniku. Na TikToku śledzi ją ponad 355 tys. użytkowników.
Dziewczyna na pewno ma swoich fanów, jednak nazwa na niebieskiej platformie, wzbudza wiele kontrowersji i krytyki wsród internautów.
Rozmowy na Facebooku