„Żałuję tego, co się stało” Esmeralda pokazuje zdjęcia ze szpitala i opowiada o wypadku!
Monika Godlewska długo milczała po wypadku do którego doprowadziła kierując autem, Doprowadzało to do wielu spekulacji.


W końcu sama sprawczyni zamieszania postanowiła wypowiedzieć się w tej sprawie na swoim Instagramie.

Na zdjęciu widać poobijaną twarz , z siniakami bez makijażu, z brakującymi rzęsami.

"Dziękuję, że pomimo tej całej fali hejtu, wciąż są osoby, które mają dobre serce i nie jest to serce z kamienia. Ja leżę w szpitalu, trzy tygodnie mnie czeka rehabilitacja. Ale kiedy wyjdę moi kochani to nie pozbędziecie się mnie tak szybko, bo wychodzi nasz najnowszy teledysk, nowa piosenka.

Żałuję tego, co się stało. Żałuję tego, że wjechałam tam, gdzie wjechałam. Sorry za mój wygląd, ale jestem bez makijażu, poobijana. Cieszę się tylko z tego, że nikomu nie stała się krzywda i dziękuję Bogu za to i za to się modlę.

Jedyne obrażenia, jakie odniosłam, to obrażenia głowy, miednicy i śledziony, ale na szczęście nie pękła. Ale i tak najważniejsze jest to, że nikomu nie stała się krzywda i nikt nie ucierpiał oprócz mnie, ale to być może zasłużona kara"

Źródło: instagram.com

TWOJA REAKCJA?



Rozmowy na Facebooku