Zenek Martyniuk oszalał na punkcie wnuczki. Z USA przywiózł jej masę prezentów
Po wielu perypetiach w rodzinie Martyniuków, znowu zaświeciło dla nich słońce. Dla dziadka Zenona, najważniejsza była malutka wnuczka. Na szczęście czarne chmury za nimi, a dziadek może nadal rozpieszczać dziewczynkę.

Artysta intensywnie koncertuje na całym świecie, niedawno wrócił ze Stanów Zjednoczonych. Z podróży przywiózł ukochanej wnuczce mnóstwo wspaniałych prezentów, dziewczynka jest przez dziadka wyjątkowo rozpieszczana.

Dziadek Zenek nigdy nie chciał żeby wnuczka cierpiała tylko dlatego, że rodzice się nie dogadują. Jak tylko mógł zabierał dziewczynkę do siebie. Maleństwo jest oczkiem w głowie dziadka i babci. Pokazuje to ilość prezentów jakie przywieźli jej z wizyty po USA.

– „Przyznaję, że rozpieszczam Laurę. Nawet jeśli nie mogę jej widywać tak często, jakbym chciał, to bacznie śledzę jej rozwój. Ewelina każdego dnia przysyła mi mnóstwo zdjęć i filmików. Z Ameryki przywieźliśmy jej całą walizkę zabawek. Żona kupiła jej też piękne sukieneczki” – mówi Martyniuk.

– Mała Laura jest oczkiem w głowie wszystkich. Bardzo żywo reaguje na moje piosenki i cieszy się kiedy jej śpiewam, W ogóle lubi prawie każdą muzykę – nie kryje swej radości Zenek.

Zapracowany artysta kilka dni temu z USA przyleciał prosto na ramówkę TVP, zaś tuż po wieczornym bankiecie razem z żoną i zespołem wybrał się do Belgii na kolejne występy. A do tego jeszcze przed nim wielki jubileusz z okazji 30-lecia pracy scenicznej w Operze i Filharmonii Podlaskiej w Białymstoku.

Spodziewa się, że zbierze w tym miejscu wszystkie ważne dla niego osoby:

– „Spodziewam się całej rodziny. U Daniela, Eweliny i naszej ukochanej wnuczki Laury wszystko w porządku. Obiecali, że wszyscy pojawią się na moim benefisie. W rodzinie znów panują radość i miłość.”

TWOJA REAKCJA?



Rozmowy na Facebooku