Co ten gość miał w głowie?! Fatalny finał wyprzedzania na zakręcie!
Linia ciągła, skrzyżowanie, przystanek, dobra widoczność, ale on musiał! Kolejny mistrz kierownicy stojący ponad prawem, który dotąd żył tylko dlatego, że wszyscy ustępowali i przy takich manewrach czuł się bezpiecznie, aż tu nagle pewnego razu zabrakło życzliwości losu. Mógł po prostu nie doprowadzić do takiej sytuacji...

TWOJA REAKCJA?



Rozmowy na Facebooku