Desperat w akcji. Rozwalił swojego SUVa byle tylko wyjechać z parkingu
Czasami są sytuacje, które wymagają skrajnych rozwiązań byle bezpiecznych. Nie wiemy co kierowało tym gościem (może bardzo silne pragnienie, albo dwójka zaczęła mocno dawać o sobie znać), ale najwidoczniej się spieszył lub po prostu nie lubi stać i bez czynnie czekać, więc wziął sprawy w swoje ręce. Jesteśmy ciekawi czy na koniec jednak pożałował swojej decyzji czy był z siebie dumny.


TWOJA REAKCJA?



Rozmowy na Facebooku