Szybko pożałował napadu na sklep. Klient i właściciel obezwładniają typa
Kolejny geniusz, który postanowił połasić się na cudze pieniądze jednak nie do końca wszystko sobie przemyślał. Chyba nie spodziewał się, że właściciel może mieć przy sobie gaz łzawiący, który wykorzysta, a klient dokończy dzieła krzesłem. Za ten czyn trochę sobie posiedzi.


TWOJA REAKCJA?



Rozmowy na Facebooku