wyświetlenia
Sprawa wyszła na jaw latem 2024 roku, ale dopiero teraz śledztwo zakończyło się skierowaniem aktu oskarżenia do sądu. Wcześniej, w lipcu 2024 roku, informowano o zatrzymaniu sześciu żołnierzy i dwóch osób cywilnych. Wtedy śledczy mówili jeszcze o mniejszej skali - o kradzieży ponad 13 tys. litrów paliwa lotniczego i usiłowaniu kradzieży kolejnych ponad 25 tys. litrów. Już wtedy zaznaczano jednak, że rzeczywista skala może być większa.
Z ustaleń wynika, że oskarżeni mieli wykorzystywać to, że na co dzień zajmowali się tankowaniem samolotów i mieli dostęp do wojskowej infrastruktury paliwowej. Według śledczych paliwo było wyprowadzane z bazy, a potem przelewane do wcześniej przygotowanych zbiorników. To właśnie podczas takiej akcji doszło do zatrzymań - 4 lipca 2024 roku na terenie gminy Przykona policjanci ujęli czterech żołnierzy i dwie osoby cywilne na gorącym uczynku, gdy paliwo przelewano z wojskowych cystern do przygotowanych pojemników. Na posesji znajdowały się dziesiątki zbiorników o pojemności tysiąca litrów, z czego część była już napełniona. Dzień później zatrzymano jeszcze dwóch kolejnych żołnierzy.
Śledczy zabezpieczyli też wojskowe pojazdy, zbiorniki na paliwo oraz gotówkę. Podejrzanym grozi do 10 lat więzienia. Sprawa pokazuje, że początkowo ujawniony wątek był tylko fragmentem większego procederu, który - według prokuratury - trwał przez wiele miesięcy i dotyczył strategicznych zasobów wojskowej bazy w Krzesinach.
Źródło foto: Konflikty.pl, licencja Attribution, Wikimedia Commons.
Rozmowy na Facebooku