wyświetlenia
36 tysięcy dolarów za jedną zwrotkę
W rozmowie z Podcasterami Popek zdradził, że sprowadzenie The Game'a na swój numer kosztowało go 36 tysięcy dolarów. Przeliczając na ówczesny kurs - mówimy o kwocie przekraczającej 100 tysięcy złotych za jedną zwrotkę od zagranicznego rapera. Jak na polskie realia 2014 roku, to była suma zupełnie z innej bajki.
"Connect" - kawałek, który zrobił zamieszanie
Singiel "Connect" z albumu "Monster 2" ukazał się w październiku 2014 roku i od razu stał się jednym z najbardziej dyskutowanych momentów w polskim hip-hopie tamtych lat. Nie bez powodu - The Game to jeden z najbardziej rozpoznawalnych raperów na świecie, związany z West Coast, labelowym gigantem Aftermath i Jimmym Ivinem. Pojawienie się jego nazwiska na polskiej płycie było wydarzeniem bez precedensu.
Oczywiście nie brakowało głosów sceptycznych. Część środowiska od razu zakładała, że Popek po prostu "kupił zwrotkę" - co zresztą w branży nie jest niczym niezwykłym. Wątpliwości rozwiał sam The Game, który na swoim profilu opublikował wideo z zapowiedzią wspólnego numeru. Trudno było po tym kwestionować, że współpraca była prawdziwa.
Skąd taki koszt?
The Game w 2014 roku był na fali - za sobą miał klasyczne albumy "The Documentary" i "The R.E.D. Album", regularnie pojawiał się na listach przebojów i współpracował z największymi nazwiskami sceny. Stawki za jego zwrotkę na rynku amerykańskim były proporcjonalnie wysokie, a Popek musiał doliczyć do tego wszystkie koszty związane z obsługą takiej transakcji - pośredników, formalności i sam fakt, że zamówienie szło z Polski.
W porównaniu z tym, co Popek pobiera dziś za własną zwrotkę - 20 tysięcy złotych - skala jest zupełnie inna. To dobrze pokazuje, w jakiej lidze grał, decydując się na tę współpracę.
Szczerość, która wyróżnia
Popek konsekwentnie mówi o pieniądzach wprost, podczas gdy większość artystów omija ten temat szerokim łukiem. Wcześniej ujawnił swoje zarobki w KSW, teraz rozkłada na czynniki pierwsze finansową stronę muzycznych współprac. Ta otwartość - niezależnie od tego, co myślimy o samej muzyce - jest w polskim show-biznesie rzadkością.
Rozmowy na Facebooku