Gdy parkujesz łódź klienta i rozbijasz auto szefa
Pechowy dzień w pracy zdarza się każdemu, niestety takie jest życie i nic na to nie poradzimy.

Ten gość zaliczył podwójną wtopę podczas parkowania łodzi klienta w hangarze. Postanowił, że zaparkuje ją tam za pomocą wózka widłowego. Niestety nie był to najlepszy pomysł, bo w sumie niczym tej łodzi podczas holu nie zabezpieczył. W pewnym momencie z wózka odpadł jeden widelec, a łódź pojechała sama. Odruchowo zeskoczył z wózka, aby łapać łódź. Szybko się jednak okazało, że nie był to najlepszy pomysł, bo wózek również pojechał w swoją stronę trafiając w firmowe auto. Podwójny pech i to w kilkanaście sekund. 

TWOJA REAKCJA?





Rozmowy na Facebooku