Idealny przykład dlaczego nie powinno się siedzieć na zderzaku auta. Wystarczył moment
Idealny przykład dlaczego nie powinno się siedzieć na zderzaku auta. Wystarczył moment
Jazda w zbyt małej odległości od poprzedzającego pojazdu to jeden z najczęstszych grzechów polskich kierowców. Choć wielu uważa to za skuteczny sposób na pogonienie wolniejszych uczestników ruchu, w rzeczywistości jest to śmiertelnie niebezpieczny nawyk. Konsekwencje tak zwanego siedzenia na zderzaku bywają katastrofalne i zazwyczaj nie dają kierującym żadnych szans na skuteczną reakcję w krytycznym momencie.

Głównym skutkiem niezachowania bezpiecznego odstępu jest drastyczne skrócenie czasu na podjęcie jakiegokolwiek manewru obronnego. W przypadku nagłego hamowania pojazdu z przodu, kierowca jadący tuż za nim uderza w tył praktycznie bezwładnie. Ludzki refleks potrzebuje średnio sekundy na podjęcie działania, a przy prędkościach autostradowych rozpędzone auto pokonuje w tym czasie kilkadziesiąt metrów. Zbyt mała luka uniemożliwia zatrzymanie pojazdu.

Kolejną poważną konsekwencją są niebezpieczne karambole łańcuchowe. Kiedy pierwsze dwa pojazdy gwałtownie się zderzają, kolejne auta jadące bez odpowiedniego dystansu wpadają na nie jedno po drugim. Taka sytuacja na drogach szybkiego ruchu regularnie doprowadza do wielogodzinnego zablokowania całych tras, potężnych strat materialnych oraz ciężkich obrażeń u wielu osób jednocześnie.

Warto pamiętać również o ogromnej presji psychicznej wywieranej na innych. Kierowca, który widzi w lusterku wstecznym maskę innego samochodu tuż za swoim bagażnikiem, zaczyna się mocno stresować. Może wtedy wykonać nieprzemyślany, nerwowy manewr lub zacząć celowo hamować, co natychmiast potęguje ryzyko doprowadzenia do tragedii.

Za agresywną jazdę na zderzaku grożą też bardzo surowe kary finansowe. Zgodnie z polskim prawem, na drogach ekspresowych i autostradach należy zachować odstęp wyrażony w metrach odpowiadający co najmniej połowie aktualnej prędkości na liczniku. Zignorowanie tego przepisu oznacza wysoki mandat oraz dopisanie punktów karnych do konta kierowcy.

Reklama

TWOJA REAKCJA?

Rozmowy na Facebooku