Jedziesz sobie spokojnie, a tu kryminalni prowadzą pościg
Wideorejestrator umieszczony w samochodzie zarejestrował moment próby zatrzymania 43-letniego kierowcy przez policjantów w nieoznakowanym radiowozie.

Wszystko zaczęło się od tego, że policjanci zauważyli za kierownicą auta osobę z zakazem prowadzenia pojazdów. Znany był im też ze swojej kryminalnej przeszłości. W związku z tym próbowali zatrzymać mężczyznę, jednak ten postanowił się nie zatrzymywać i uciekać. Moment próby zatrzymania nagrała kamera samochodowa w aucie taksówkarza w które uderzył uciekający kierowca. W tym momencie z auta wyskoczył pierwszy z policjantów, który zdecydował się użyć broni palnej. Strzelał w opony samochodu, jednak to nie powstrzymało kierującego. Do pierwszego policjanta dołączył drugi, który również starał się go zatrzymać. Kierowcy jednak udało się uciec z pułapki. Jego auto zostało odnalezione. Do zajścia z poniższego nagrania doszło 7 lutego, jednak dopiero po dwóch tygodniach udało się znaleźć podejrzanego. Ten postanowił ponownie uciekać, jednak tym razem jego jazda skończyła się na drzewie. Teraz grozi mu nawet 12 lat więzienia.

TWOJA REAKCJA?



Rozmowy na Facebooku