Kobieta z nadwagą zostaje wyśmiana przez stałych bywalców siłowni.Tylko jeden nieznajomy postanowił zareagować
Wciąż trwa ten okres roku, w którym ludzie twardo trzymają się swoich postanowień noworocznych i zazwyczaj dają o tym do zrozumienia całemu światu. Choć dla osób nie przywiązujących wagi do tego typu rzeczy może to być nieco irytujące, warto wziąć pod uwagę, że niektórzy z nich naprawdę chcą zmienić coś w swoim życiu i nie utrudniać im tego. W końcu każdy musi od czegoś zacząć.


Szczególnie chodzenie na siłownie może być stresującym przeżyciem dla całkowitego nowicjusza. Opanowanie technik ćwiczeń na różnych przyrządach zajmuje trochę czasu, nie mówiąc już o fakcie, że jesteś otoczony przez osoby, dla których siłownia to chleb powszedni. Niestety, nie wszyscy ze stałych bywalców są życzliwi wobec nowych osób. Pewna kobieta przekonała się o tym na własnej skórze. Na szczęście, całej sytuacji przyglądał się mężczyzna, który postanowił zareagować, a potem opisać zajście w internecie.

„Cóż... stało się. Byłem rano na siłowni i grupa złożona z dwóch kobiet i faceta wyraźnie śmiała się/obgadywała inną kobietę, która bez dwóch zdań była nowa i zdenerwowana. Na początku nie zauważyłem co się dzieje, bo miałem słuchawki, ale kątem oka zobaczyłem jak jedna z kobiet wyciąga telefon żeby nagrać filmik.

Kobieta z której się śmiali była praktycznie na skraju wybuchnięcia płaczem... zeszła z bieżni i poszła w stronę szatni. Odłożyłem ciężarki i dogoniłem ją, powiedziałem żeby zaczekała, i zgłosiłem całą grupę właścicielowi siłowni. Kiedy wróciłem pod szatnię, kobieta płakała i cicho powiedziała mi, że nie wiedziała co robi ale próbowała się nauczyć.

Wyjaśniła, że jej rodzic zmarł niedawno na zawał serca spowodowany otyłością, a lekarze ostrzegali ją, że czeka ją ten sam los jeżeli czegoś nie zmieni. Pocieszyłem ją, zapewniając, że przecież wszyscy musimy od czegoś zacząć, a po krótkiej rozmowie zaprosiłem ją żeby dokończyła trening ze mną, obiecując, że pomogę jej opanować sprzęt. Wiedziałem przez co przechodzi, bo rok temu to ja byłem na jej miejscu. Przez resztę treningu miała uśmiech na twarzy. Historia skończyła się zakazem wstępu na siłownię dla tamtej trójki, a ja poznałem nową przyjaciółkę.

Po co to piszę? To proste. Rozumiem, że napływ nowych ludzi na początku roku i tłok na siłowni jest irytujący, ale niektórzy nie zdają sobie sprawę jak bardzo mogą wpłynąć na motywację takich amatorów – zarówno pozytywnie jak i negatywnie. Nie mam wątpliwości, że gdyby ta kobieta poszła do domu zanim ją zatrzymałem, już nigdy nie wróciłaby na siłownię, bo miałaby w głowie przeświadczenie, że znowu zostanie wyśmiana. Dlatego proszę was, sprawiajcie aby nowi ludzie na siłowni czuli się bezpiecznie. Nawet nie musicie z nimi rozmawiać, po prostu uśmiechnijcie się czy kiwnijcie zachęcająco głową. Wszyscy chodzimy tam aby popracować nad sobą, bez względu na to jak zatłoczona jest siłownia. Bądźcie pozytywni i wyrozumiali. Możecie zmienić tym czyjeś życie.”



Źródło: boredpanda.com

TWOJA REAKCJA?



Rozmowy na Facebooku