Konkretna jazda na załadunku polskiego kierowcy z niemieckim pracownikiem
Co prawda filmik ma już swoje lata, jednak od wczoraj znowu zaczął okrążać internet lotem błyskawicy, więc i my postanowiliśmy Wam go pokazać. Zapewne wiele osób nie miało okazji go zobaczyć, a myślimy, że warto zobaczyć jak to czasami trzeba się użerać w robocie i jak trzeba walczyć o swoje. Dużo się słyszy o problemach polskich kierowców na załadunkach w Niemczech.

Kierowcy często tracą cierpliwość, kiedy godzinami muszą czekać. Niektórzy nawet uważają, że są dyskryminowani przez niemieckich magazynierów i są ładowani jako ostatni.  Jest to odwieczny problem niedomówienia, w sensie, czy kierowca jest odpowiedzialny tylko za transport z punktu A do punktu B, czy również w jego obowiązkach jest aktywne uczestniczenie w rozładunku towaru.

Bo o ile kierowca wstępnie pomaga przy rozładunku, to już aktywne w nim uczestniczenie nie jest zazwyczaj płatne, a narzuca na niego odpowiedzialność za wyładowanie towaru i ewentualne szkody podczas tych działań. 

Drażliwy temat, wszak pracą kierowcy jest dostarczenie towaru i przygotowanie naczepy do rozładunku, chyba, że zapisy w danym kontrakcie mówią inaczej. Niestety praktyka i życie pozostawia duże pole do popisu dla przewoźników i enigmatyczne omawianie owego tematu.

 Na filmie mamy przykład tego jak to może wyglądać, kiedy kierowcy puszczą już nerwy. 

TWOJA REAKCJA?





Rozmowy na Facebooku