Moja córka umarła od zwykłego pocałunku! Zrozpaczona matka ostrzega wszystkich rodziców, by byli czujni!
Micheline Ducre wypowiedziała się o śmierci swojej córki w wywiadzie dla kanadyjskiej gazety. Cała sytuacja wydarzyła się w 2012 roku, choć oświadczenie koronera ujrzało światło dzienne dopiero po latach.

Córka Micheline, Myriam Ducre-Lemay, pocałowała swojego chłopaka po tym jak zjadł on kanapkę z masłem orzechowym. Tak niepozorna czynność jak zwyczajny pocałunek wystarczyła aby zainicjować reakcję alergiczną.

Chłopak Myriam nie był świadomy jej uczulenia. Chwilę po pocałunku, dziewczyna zaczęła odczuwać kłopoty z oddychaniem. Natychmiast użyła swojego inhalatora od astmy, lecz nie przyniosło to żadnego rezultatu. Dopiero wówczas zapytała chłopaka, czy nie jadł on wcześniej orzeszków.

Gdy usłyszała odpowiedź, kazała mu natychmiast wezwać karetkę.

Ratownicy przybyli na miejsce 8 minut po wezwaniu i podjęli próbę uratowania życia dziewczyny. Niestety, już w ambulansie wystąpiło u niej zatrzymanie akcji serca.

W szpitalu przeprowadzono pomyślną próbę resuscytacji, ale organizm dziewczyny odniósł zbyt poważne obrażenia.

Niedługo później, Myriam zmarła.

Teraz, jej matka ostrzega innych, aby uniknąć kolejnej tragedii. „Moja córka miała przed sobą całe życie, była zakochana i szczęśliwa. Jeden głupi błąd przesądził o jej śmierci – zapomniała ona powiedzieć chłopakowi o uczuleniu.”

Właśnie dlatego w przypadku osób uczulonych, tak ważne jest pamiętanie o noszeniu ze sobą EpiPena (automatyczny wstrzykiwacz jednorazowy z adrenaliną). W sytuacjach takich jak ta która spotkała Myriam, może to oznaczać różnicę między życiem a śmiercią.

Źródło: http://www.telegraph.co.uk

TWOJA REAKCJA?



Rozmowy na Facebooku