wyświetlenia
Nagranie pod artykułem
Richoux nie gryzł się w język. W programie przypomniał, że Trump wcześniej miał okazywać sojusznikom lekceważenie, a teraz oczekuje od nich wsparcia. To właśnie wtedy padły słowa, które błyskawicznie obiegły internet i wywołały falę komentarzy nie tylko we Francji, ale też poza jej granicami.
Cała sprawa dotyczy amerykańskich apeli o wsparcie w rejonie cieśniny Ormuz po tym, jak Iran miał ją zablokować w reakcji na działania USA i Izraela. Według medialnych relacji część państw nie zamierza angażować się militarnie w ten konflikt. Wśród nich mają być kraje Unii Europejskiej, a także Japonia i Australia.
Wypowiedź francuskiego generała odbiła się szerokim echem, bo pokazała, jak duże są dziś napięcia także między zachodnimi sojusznikami. Z jednej strony chodzi o bezpieczeństwo i sytuację na Bliskim Wschodzie, z drugiej - o pamięć wcześniejszych sporów i coraz bardziej otwarty język w polityce. W tym przypadku jedno krótkie zdanie wystarczyło, by rozpętać medialną burzę.
To kolejny przykład, że nawet wojskowi i byli dowódcy coraz częściej komentują światową politykę bez dyplomatycznych ozdobników. A gdy takie słowa padają publicznie i dotyczą prezydenta Stanów Zjednoczonych, reakcja internetu jest właściwie gwarantowana.
Foto: Daniel Torok / Biały Dom, domena publiczna.BREAKING : This is absolute cinema 🍿
— Amock_ (@Amockx2022) March 21, 2026
Journalist : Trump wants help from Europe to open Strait of Hormuz
French Gen. Richoux 🇫🇷 : "He can go Fúck himself" 🔥😂
"He wanted to invade Greenland and now he is begging for help from Europe" 🤣
This war is now isolating Trump 🗿 pic.twitter.com/FraAEuJUgs
Rozmowy na Facebooku