wyświetlenia
Według opisu zdarzenia, 27-letni kierowca wjechał na parking sklepu, ale na śliskiej nawierzchni stracił panowanie nad samochodem. Auto uderzyło w szklaną szybę przy wejściu do marketu. Huk miał postawić na nogi pracowników i klientów, a sama szyba została uszkodzona.
Najbardziej przestraszyła się kasjerka, która siedziała przy kasie tuż obok wejścia. Jak opisano, była o krok od niebezpieczeństwa, ale szyba wytrzymała na tyle, że nie doszło do bezpośredniego kontaktu samochodu z osobami znajdującymi się w środku.
Na miejsce wezwano służby. Zaskoczenie świadków miało być tym większe, że kierowca - zamiast czekać na ich przyjazd - wysiadł z auta i poszedł zrobić zakupy, jak gdyby nic się nie stało.
W tym zdarzeniu nikt nie odniósł obrażeń. Skończyło się na stratach materialnych i dużym stresie osób, które były wtedy w pobliżu wejścia. Sprawca został ukarany mandatem w wysokości 500 złotych.
Zdjęcie poglądowe foto licencja CC0 (domena publiczna)
Rozmowy na Facebooku