wyświetlenia
Materiały wideo znajdują się pod tekstem
Na miejscu miało panować duże zamieszanie. Zwierzęta zabierały nie tylko organizacje prozwierzęce, ale też osoby prywatne - według relacji część działań odbywała się „na własną rękę”. W mediach społecznościowych zaczęły pojawiać się materiały z akcji: zdjęcia i nagrania, a także wpisy osób, które próbują identyfikować część ewakuowanych psów.
W relacjach z miejsca pojawiały się też apele o wsparcie logistyczne, m.in. o dodatkowe oświetlenie. Część osób miała zabrać psy bez pełnych danych z ewidencji. Jak opisywano, po wizytach u weterynarzy niektórzy dowiadują się, że zwierzęta są zachipowane i próbują samodzielnie odnaleźć ich właścicieli.
W akcję miały być zaangażowane m.in. Fundacja dla Szczeniąt Judyta, DIOZ, OTOZ Animals oraz Pogotowie dla Zwierząt. Niektóre organizacje zgłaszały zastrzeżenia do działań policji i opisywały brak wsparcia ze strony służb na miejscu. Głos w sprawie zabrała też w mediach społecznościowych Małgorzata Rozenek-Majdan, która uczestniczyła w działaniach.
Sprawa schroniska była poruszana już wcześniej w mediach. Właściciel miał usłyszeć zarzuty dotyczące znęcania się nad zwierzętami kilka lat temu, a sprawa - według dostępnych informacji - nadal nie doczekała się prawomocnego finału.
Organizacje, które ratowały zwierzaki z tego schroniska proszą o pomoc i adopcję
Rozmowy na Facebooku