wyświetlenia
Co się stało na boisku?
Mecz miał ogromną stawkę - oba zespoły walczą o przetrwanie w Segunda Division i w momencie spotkania znajdowały się w strefie spadkowej. Napięcie kumulowało się przez całe spotkanie, aż wreszcie eksplodowało niemal na samym końcu.
Wszystko zaczęło się od słownej prowokacji Jorge Pulido z Hueski w stronę Andrady. Bramkarz najpierw odepchnął rywala, za co sędzia ukarał go drugą żółtą kartką, a tym samym - czerwoną. To jednak nie uspokoiło Argentyńczyka. Wręcz przeciwnie - Andrada wpadł w furię, ruszył w stronę Pulido i wymierzył mu potężny cios prawym sierpowym.
Na boisku natychmiast rozpętała się bójka, w którą zaangażowani byli niemal wszyscy zawodnicy, w tym rezerwowi. Ostatecznie czerwone kartki obejrzeli także Dani Jimenez oraz Tasende.
Bramkarz przeprasza, klub również
Po meczu Andrada stanął przed dziennikarzami i nie szukał wymówek. Przyznał, że stracił nad sobą kontrolę w krytycznym momencie i zadeklarował gotowość przyjęcia każdej kary. Przeprosił też bezpośrednio Pulido, zaznaczając, że obaj są kolegami z boiska. Oficjalne przeprosiny wystosował również Real Saragossa jako klub, a Huesca przyjęła je, starając się tonować nastroje w lokalnym derby.
Poważne konsekwencje
Hiszpańskie media donoszą, że Andradzie grozi od 10 do 12 meczów zawieszenia - co przy końcówce sezonu oznacza właściwie koniec jego udziału w rozgrywkach. Bramkarz jest jedynie wypożyczony do Saragossy z meksykańskiego Monterrey i przy tak długiej dyskwalifikacji nie ma szans na kolejne występy w barwach hiszpańskiego klubu.
Dla samego Realu Saragossa sytuacja jest bardzo poważna - brak podstawowego golkipera w kluczowej fazie walki o utrzymanie może okazać się ciosem, z którego nie będzie łatwo się podnieść. Po niedzielnym zwycięstwie 1:0 Huesca wyprzedziła Saragossę w tabeli, choć oba zespoły wciąż pozostają w strefie spadkowej.
𝐀𝐁𝐒𝐔𝐑𝐃𝐀𝐋𝐍𝐄 𝐒𝐂𝐄𝐍𝐘 𝐖 𝐇𝐈𝐒𝐙𝐏𝐀𝐍𝐈𝐈! 🥊
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) April 26, 2026
Bramkarza Realu Zaragoza totalnie odkleiło! 😳😳😳 pic.twitter.com/ZH3SqeC75v
Bramkarz przeprasza, klub również
Po meczu Andrada stanął przed dziennikarzami i nie szukał wymówek. Przyznał, że stracił nad sobą kontrolę w krytycznym momencie i zadeklarował gotowość przyjęcia każdej kary. Przeprosił też bezpośrednio Pulido, zaznaczając, że obaj są kolegami z boiska. Oficjalne przeprosiny wystosował również Real Saragossa jako klub, a Huesca przyjęła je, starając się tonować nastroje w lokalnym derby.
Poważne konsekwencje
Hiszpańskie media donoszą, że Andradzie grozi od 10 do 12 meczów zawieszenia - co przy końcówce sezonu oznacza właściwie koniec jego udziału w rozgrywkach. Bramkarz jest jedynie wypożyczony do Saragossy z meksykańskiego Monterrey i przy tak długiej dyskwalifikacji nie ma szans na kolejne występy w barwach hiszpańskiego klubu.
Dla samego Realu Saragossa sytuacja jest bardzo poważna - brak podstawowego golkipera w kluczowej fazie walki o utrzymanie może okazać się ciosem, z którego nie będzie łatwo się podnieść. Po niedzielnym zwycięstwie 1:0 Huesca wyprzedziła Saragossę w tabeli, choć oba zespoły wciąż pozostają w strefie spadkowej.
Źródło foto Canal+ / Twitter x.comDeclaraciones de Esteban Andrada pic.twitter.com/OYeQujPs2k
— Real Zaragoza (@RealZaragoza) April 26, 2026
Rozmowy na Facebooku