menu
Piosenka o płodach Jasia Kapeli. M.in. na to dostał 60 tys. dofinansowania z Ministerstwa Kultury
Piosenka o płodach Jasia Kapeli. M.in. na to dostał 60 tys. dofinansowania z Ministerstwa Kultury
Jaś Kapela - lewicowy aktywista, publicysta i uczestnik freak fightów - otrzymał roczne stypendium twórcze Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego w wysokości 60 tysięcy złotych. Pieniądze miały posłużyć na stworzenie musicalu o historii zakazania aborcji w Polsce. Gdy w sieci pojawiło się nagranie z jedną z piosenek, internet eksplodował.

Stypendium dla Jasia Kapeli przyznano w ramach konkursu o stypendia twórcze oraz stypendia z zakresu upowszechniania kultury na 2025 rok. Kapela otrzymywał 5 tysięcy złotych brutto miesięcznie przez 12 miesięcy, co dało łączną kwotę 60 tysięcy złotych. Projekt nosił oficjalną nazwę "Stworzenie libretta i piosenek do musicalu o sojuszu lewicy laickiej z Kościołem i zakazaniu aborcji".

90 punktów na 100 możliwych

Gdy informacja o stypendium wypłynęła do mediów, Ministerstwo Kultury broniło swojej decyzji. Resort poinformował, że wnioski oceniają niezależni eksperci, a wniosek złożony przez Jana Kapelę uzyskał 90 punktów na 100 możliwych. Ministerstwo wskazało też, że Kapela realizując wcześniejsze projekty kulturalne napisał teksty piosenek do spektaklu "Człowiek z papieru" w reżyserii Jakuba Skrzywanka, które zostały dobrze przyjęte przez odbiorców.

 

Warto dodać, że decyzję w sprawie tego konkretnego stypendium podejmowano za czasów urzędowania poprzedniczki obecnej minister - gdy resortem kierowała Hanna Wróblewska.

Reklama

Piosenka trafia do sieci

Sprawa wróciła ze zdwojoną siłą w marcu 2026 roku, gdy Kapela zaprezentował jeden z utworów w internetowym show "Nie mam talentu" - programie reklamującym się jako "najbardziej cringowe talent-show, gdzie grupa atencjuszy prezentuje wątpliwe umiejętności". Kapela zaśpiewał - jak sam przyznał, fałszując - jedną z piosenek do musicalu. Na pytanie, czy ministerstwo zaakceptuje efekty jego pracy, odpowiedział spokojnie: "Jeszcze się nie rozliczyłem, ale myślę, że zaakceptują."

Sam autor podchodzi do sprawy z dystansem. Stwierdza, że jego performans mógł nie przypaść do gustu odbiorcom, bo - jak sam przyznaje - "nie umie śpiewać". Zwraca przy tym uwagę, że w przeszłości jego teksty wykonywali m.in. Ralph Kamiński i Julia Wieniawa, a ich interpretacje spotykały się z dużo lepszym odbiorem. "Gdyby zaśpiewał to artysta musicalowy, piosenka mogłaby się spodobać" - uważa.

Kapela podkreśla, że projekt stypendialny został zrealizowany w całości - w jego ramach powstały teksty i 32 piosenki do musicalu. Trwają rozmowy z jednym z teatrów, który rozważa wystawienie spektaklu, być może jeszcze pod koniec 2026 roku.

Polityczna burza

Występ wywołał lawinę komentarzy. Wicemarszałek Sejmu z ramienia Konfederacji Krzysztof Bosak napisał: "60 tysięcy złotych zmarnowane. Gorzej niż zmarnowane - wydane ze szkodą dla narodu polskiego. Na te pieniądze przez cały rok ciężko pracowało ileś osób: sprzedawców, robotników, pielęgniarek... Ministerstwo Kultury jest na czele listy resortów, w których potrzeba pilnego przeglądu wydatków."

Barbara Nowacka, minister edukacji, stwierdziła lakonicznie: "Mam nadzieję, że pani ministra kultury przemyśli sprawę."

Sam Kapela zapowiedział kroki prawne wobec polityków krytykujących go w sieci i odniósł się do zarzutów o marnowanie publicznych pieniędzy. Stwierdził, że rolą ministerstwa jest wspieranie różnorodnych inicjatyw twórczych, nie tylko tych, które podobają się określonym środowiskom, i porównał swoje stypendium do milionów wydawanych wcześniej na projekty Polskiej Fundacji Narodowej.

Kto tu jest winny?

 

Trudno mieć pretensje do samego Kapeli, że skorzystał z okazji do zapewnienia sobie środków. Prawdziwym winowajcą wydaje się Ministerstwo Kultury, które mu te pieniądze przyznało. Czego w tego typu sprawach brakuje, to transparentności ze strony urzędników - osoby kierujące poszczególnymi resortami zbyt często zapominają, że nie są prywatnymi mecenasami sztuki, tylko dygnitarzami wydającymi wspólne pieniądze.

TWOJA REAKCJA?

Rozmowy na Facebooku