wyświetlenia
Nagranie pod artykułem
Do zdarzenia doszło 15 marca około godziny 13. Seniorka szła do domu, kiedy została zaatakowana. Z ustaleń śledczych wynika, że 13-latka miała uderzyć kobietę w twarz, a skutkiem ataku było złamanie nosa. Po wszystkim sprawczyni uciekła z miejsca zdarzenia.
Sprawa od początku była traktowana bardzo poważnie. Policjanci z wydziału zajmującego się nieletnimi i patologią zabezpieczali materiały, ustalali świadków i odtwarzali przebieg całego zdarzenia. To właśnie te działania doprowadziły do zatrzymania podejrzewanej dziewczyny. W poniedziałkowy poranek 13-latka została zatrzymana i doprowadzona do policyjnej izby dziecka.
Wokół tej sprawy pojawił się też wątek możliwego użycia kastetu, o którym informowały media. Na ten moment oficjalnie podano jednak, że seniorka została uderzona pięścią. To oznacza, że temat narzędzia użytego podczas ataku może być jeszcze wyjaśniany w dalszym postępowaniu.
Najbardziej szokuje tu nie tylko brutalność samego zdarzenia, ale też wiek osoby, która miała zaatakować starszą kobietę. 74-latka wracała z kościoła do domu, gdy nagle została napadnięta przez 13-latkę. Taki kontrast sprawia, że cała historia budzi jeszcze większe emocje.
Teraz sprawą zajmie się sąd rodzinny, który zdecyduje, jakie środki zostaną zastosowane wobec nieletniej. W grę mogą wchodzić środki wychowawcze albo poprawcze. Dla poszkodowanej to jednak marne pocieszenie, bo finałem całego zajścia są obrażenia i trauma po ataku, do którego doszło w zupełnie zwykłej, codziennej sytuacji.
Ta sprawa pokazuje też, jak szybko spokojny powrót do domu może zamienić się w dramat. Atak na starszą kobietę w biały dzień, a do tego podejrzenie wobec 13-latki - to połączenie, które trudno zignorować. I właśnie dlatego Legnica mówi dziś głównie o tej jednej historii.
Źródło TVP i KMP w Legnicy
Rozmowy na Facebooku