wyświetlenia
Cel od początku był prosty - stworzyć trwałe i porządne budy, które będą mogły służyć psom przez długi czas. Pracownicy z różnych sklepów zaangażowali się w projekt w ramach wolontariatu i wspólnie przygotowywali konstrukcje, które później mają zostać przekazane do schronisk.
Jak podkreślono, wszystkie budy mają wspólną cechę - są solidne, ocieplone i przygotowane z myślą o realnych potrzebach zwierząt. To nie były przypadkowe konstrukcje robione naprędce. W czasie prac osoby zaangażowane w akcję miały kontakt między sobą i za pomocą komunikatora wymieniały się uwagami, pomysłami oraz praktycznymi rozwiązaniami. Dzięki temu projekt był rozwijany na bieżąco, a kolejne budy mogły być jeszcze lepiej dopracowane.
Co ciekawe, każdy sklep dołożył też coś od siebie. Pojawiły się małe detale i symboliczne elementy, które stały się swego rodzaju podpisem ludzi zaangażowanych w tę akcję. To właśnie takie drobiazgi pokazują, że nie chodziło tylko o wykonanie zadania, ale o prawdziwe zaangażowanie i chęć zrobienia czegoś dobrego.
Efekt końcowy robi wrażenie. Powstały aż 222 domy dla psów, które już wkrótce będą mogły służyć zwierzętom w schroniskach. To jedna z tych inicjatyw, które nie potrzebują wielkich haseł - bo najlepiej bronią się same.
Źródło foto: Łukasz Litewka - FB
Rozmowy na Facebooku